Absolutny zakaz jeżdżenia samochodami obowiązuje dzisiaj w Piemoncie. Oznacza to, że mieszkańcy czwartego co do wielkości włoskiego miasta są skazani na komunikację miejską, albo na własne nogi. Można też pojechać za darmo pociągiem.
Dzień bez samochodu ogłoszono na wniosek samorządowców z północy Włoch, którzy biją na alarm z powodu zanieczyszczenia środowiska. To właśnie na północy Płw. Apenińskiego koncentruje się włoski przemysł. A do tego jest to region gęsto zaludniony, czyli samochodów także nie brakuje. W Turynie i całym Piemoncie dziś jednak na ulicach ich nie będzie widać.
Jeśli komuś nie w smak siedzieć w mieście może skorzystać z darmowego przewozu pociągiem w pobliskie pogórze alpejskie, np. do Doliny Aosty, w której lubił bywać Jan Paweł II.
Nie wszędzie na północy Włoch wprowadzono dziś ograniczenia i zakazy dla zmotoryzowanych. Przeciw temu zbuntował się burmistrz Triestu, a w Udine akcja potrwa tylko dwie godziny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl