Świętowali prawosławne Boże Narodzenie. Po mocno zakrapianej imprezie chcieli polecieć swoim samolotem z Norwegii na Ukrainę. Maszyną miał sterować jeden z nich - pilot na podwójnym gazie. Całe szczęście wszyscy zostali zatrzymali. Teraz sąd skazał ukraińskiego pilota na pięć miesięcy więzienia.
Ukraiński samolot transportowy zaaresztowano w norweskim mieście Bergen 8 stycznia. I na nic zdały się tłumaczenia dowódcy maszyny, że stan załogi jest wynikiem tradycyjnego świętowania prawosławnego Bożego Narodzenia. Wszyscy pijani musieli wytrzeźwieć, a pilot trafił przed sąd. Ten skazał go na pięć miesięcy więzienia.
Samolot An-22 z siedmioma członkami załogi przyleciał do Norwegii po sprzęt do wydobywania ropy naftowej. Miał go przewieźć do Azerbejdżanu. Nadmiar alkoholu sprawił, że urządzenia dotarły do celu z opóźnieniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz