Wizyta w meczecie - nawet jeśli nie wyznajemy islamu, a tylko zwiedzamy świątynię - wymaga ściągnięcia butów. Ale co zrobić, by nie brudzić na posadzce skarpetek? W Stambule znaleli rozwiązanie - wprowadzają plastikowe ochraniacze.
Wilk syty i owca cała. Tak można streścić zarządzenie o ochraniaczach na skarpetki. Bo przecież nikt nie wejdzie do meczetu w butach, ale też nie będzie musiał się martwić zimnem bijącym z posadzki. Problemem przestaną też być... dziurawe skarpety. I - jak podkreślają znawcy tematu - przykry zapach ludzkich stóp.
Do ochraniaczy dodawany będzie worek na buty. Chodzi o to, by po wyjściu z meczetu nie stwierdzić ze zdumieniem, że nasze buty komuś... bardzo się spodobały.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz