Już raz się starał, ale bez powodzenia. Teraz amerykański senator John McCain znowu zapowiada walkę o nominację prezydencką. Ma nadzieję, że tym razem Republikanie wytypują go na kandydata w wyborach w 2008 roku.
McCain nie jest bez szans, bo jest wpływowym i popularnym politykiem. Swoją decyzję ogłosił w programie telewizji CBS "Late Show with David Letterman". Oficjalnie zgłosi
swoją kandydaturę na początku kwietnia.
Najwyraźniej McCain liczy na to, że zajmie miejsce George'a Busha w Białym Domu. I chyba ma jego kompleks, bo w 2000 roku walkę o republikańską nominację przegrał właśnie z Bushem juniorem.
Teraz jednak obecny prezydent już nie może stanąć do rywalizacji.
70-letni amerykański senator tak naprawdę nikogo nie zaskoczył swoją decyzją. Była spodziewana. Ten weteran wojny w Wietnamie najgroźniejszego przeciwnika wśród Republikanów będzie miał w osobie byłego burmistrza Nowego Jorku, Rudolpha Giulianiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl