Do 2011 roku inżynierowie mają stworzyć plany konstrukcji maszyny. W ciągu kolejnych dziewięciu lat powstaną fabryki. Bo Chiny nie chcą sprowadzać żadnych zagranicznych części czy ściągać konstruktorów. Wszystko ma być zrobione na miejscu. W ten sposób władze liczą, że powstanie wiele nowych miejsc pracy. Bo będą nie tylko zakłady składające samoloty, ale także fabryki elektroniki i innego wyposażenia.
Złośliwi jednak mówią, że projektowanie potrwa 13 lat, bo właśnie tyle zajmie Chińczykom skopiowanie nowego boeinga 787 czy airbusa 380.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
