Premierowi Tony'emu Blairowi udało się przekonać parlament do budowy nowych okrętów podwodnych, przenoszących głowice atomowe. Wszystko to dzięki głosom opozycji.
Aż 95 posłów Partii Pracy głosowało przeciw rządowi. Uważali, że Wielka Brytania w ogóle nie powinna mieć broni atomowej. Pomysł poparła za to opozycja. "W dzisiejszym niebezpiecznym świecie jednostronne rozbrojenie nigdy nie będzie dobrą odpowiedzią" - grzmiał Dawid Cameron, szef brytyjskich konserwatystów. Jego posłowie jak jeden mąż poparli rządowy projekt przebudowy floty podwodnej
Wszystko przez to, że cztery okręty typu Trident Brytyjczycy mogą eksploatować tylko do 2024 r. Potem maszyny trafią na złom. Zaprojektowanie i budowa ich następców potrwa 17 lat. Dlatego władze Wielkiej Brytanii musiały w tym roku zgodzić się na plan przebudowy sił jądrowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|