Największe zniszczenia są w miasteczkach Clovis i Logan. W budynkach nie ma okien, nieczynne są szkoły i sklepy. Wybuchło kilka pożarów, gdy zerwane kable pod napięciem huśtając się, uderzały o budynki. Towarzyszące tornadom silne deszcze spowodowały kilka lokalnych powodzi, ale drogi są już przejezdne.
Na szczęście nikt nie zginął. Większość ofiar pogody jest tylko lekko ranna. Choć kilka osób w stanie krytycznym leży w szpitalach.
W Nowym Meksyku zaczęło się już, jak co roku, sprzątanie po huraganach. Bo mieszkańcy tego stanu są przyzwyczajeni do tornad. Choć, jak mówią meteorolodzy, w tym roku sezon na nie zaczął się wcześniej niż zwykle.