"Polska, chce być aktywnym członkiem Unii Europejskiej, Polska, podziela pogląd, że w wielu sprawach Europa musi występować wspólnie, ponieważ w dzisiejszym świecie czy tego chcemy czy tego nie chcemy każde z państw europejskich oddzielnie nawet najsilniejsze jest bezradnym" - mówił prezydent.

Kaczyński nie wierzy jednak, że eurokonstytucja powstanie do 2009, jak chcą tego Niemcy. Bo jest w niej kilka rzeczy, które trzeba zmienić. Przede wszystkim nie powinno być w traktacie żadnych elementów tworzenia państwa europejskiego, jak prezydent Unii, czy minister spraw zagranicznych.

Dlatego Lech Kaczyński zapowiada, że traktat powinien powstać dopiero po polskiej prezydencji, czyli w 2011 roku. A to, co zaakceptowano na obchodach 50-lecia Unii Europejskiej, czyli Deklarację Berlińską, to tylko ogólne zalecenia, co ma być podstawą przyszłej unijnej polityki.