Po co? Bo Saudyjczyk stwierdził, że jeśli przesłuchujący go śledczy będą usatysfakcjonowani, to przestaną go torturować. "A robili to wiele razy. Przestali dopiero, gdy się przyznałem" - twierdzi al Nashiri, uważny przez USA za jednego z najgroźniejszych terrorystów al Kaidy.
Jednak Amerykanie nie dają wiary słowom Saudyjczyka. Twierdzą, że to właśnie on zorganizował siedem lat temu atak na USS Cole w Jemenie, gdy w okręt uderzyła łódź wypełniona po brzegi materiałami wybuchowymi. Zginęło 17 amerykańskich marynarzy.
I wtedy al Nashiri trafił na listę 14 najgroźniejszych terrorystów al Kaidy. Amerykański wywiad dopadł Saudyjczyka w 2002 roku. Przez cztery lata al Nashiriego przetrzymywano w tajnych więzieniach CIA, a we wrześniu zeszłego roku Saudyjczyk trafił do Guantanamo.