Dymisji Wolfowitza, który do 2005 r. był numerem 2 w Pentagonie, domagają się liczne organizacje pozarządowe oraz pracownicy Banku Światowego. Brytyjska organizacja pomocy żywnościowej dla Trzeciego Świata, Oxfam, oświadczyła, że powinien on podać się do dymisji". W podobnym duchu wypowiedział się Komitet na rzecz Anulowania Długów Trzeciego Świata.
Wolfowitz przyznał się, że po objęciu funkcji szefa Banku podniósł pensję swojej przyjaciółce. Przeprosił za to, ale odejść ze stanowiska nie chce.
Prezydent George W. Bush, mimo skandalu wokół osoby jego byłego współpracownika, zadeklarował "pełne zaufanie" do Wolfowitza. "Spodziewamy się, że nadal będzie prezesem Banku Światowego" - oświadczył rzecznik Białego Domu.
W najbliższych dniach Rada Dyrektorów Banku Światowego zadecyduje, czy Wolfowitz pozostanie na stanowisku. Bez zgody USA jego odwołanie nie będzie możliwe.