Rodzice i siostra zabójcy z Virginia Tech University jest pod policyjną ochroną. Cho Seung-Hui zastrzelił 32 osoby, a potem popełnił samobójstwo. Teraz rodzina zabójcy boi się zemsty.
Rodzina Cho Seung-Hui'a opusciła Korę Południową 15 lat temu i przyjechała do USA. Mieszka na przedmieściach Waszyngtonu. Do poniedziałku wiodła spokojne życie. Teraz żyje w strachu.
Podobne obawy mają inni południowi Koreańczycy w USA. Boją się, że Amerykanie będą chcielli pomścić na nich morderstwo, jakiego ich rodak dookonał na wykładowcach i studentach politechniki w Blacksburg.
W czwartek telewizja pokazała zdjęcia i list, jaki dostała od szaleńca. W liście Cho Seung-Huiw tłumaczy się i oskarża młodych Amerykanów. List wysłał tuż po zabiciu pierwszych dwóch
ofiar i przed masakrą pozostałych. Na jednym z rysunków wypisał hitlerowskie pozdrowienie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|