Zamachowiec przebił się samochodem terenowym przez bramę bazy, a następnie wysadził się wraz z ładunkiem w powietrze. Detonacja spowodowała dalsze wybuchy ładunków w bazie. Nie jest znana liczba ofiar.
Mimo walk wewnętrznych trwających od dziesięcioleci, zamachy samobójcze były do ubiegłego roku rzadkością w Somalii, w której dominowała umiarkowana wersja islamu. Sytuacja zmieniła się, kiedy radykalni islamiści opanowali większość południa kraju.
Dzięki pomocy sił wojsk etiopskich rządowi udało się kilka miesięcy temu wyprzeć radykalnych rebeliantów z większości zajętych terytoriów, niemniej w kraju, w tym w głównych miastach Mogadiszu i Baidoa, nie zapanował spokój. Atakujący islamiści związani są z Al-Kaidą.
Nie ma spokoju w Somalii, a wojska etiopskie, które miały zaprowadzić porządek w tym kraju, same są coraz częściej obiektem ataków. Zamachowiec samobójca wjechał samochodem wypełnionym materiałem wybuchowym do bazy wojsk etiopskich w Mogadiszu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama