"Myślałem, że jesteś w jaskini!", "Nie chcemy tu synów bin Ladena!" - takie hasła były codziennością dla 16-letniego amerykańskiego ucznia nowojorskiej szkoły. Wszystko dlatego, że ma dość nietypowe imię - nazywa się Osama al-Najjar. Chłopiec nie wytrzymał - próbował popełnić samobójstwo.
Rodzice chłopca są oburzeni. Bo najgorsze jest to, że szykanowali go nie koledzy, a nauczyciele. Państwo al-Najjar twierdzą, że tylko dlatego, że nosi takie samo imię, co najsłynniejszy i najbardziej znienawidzony w USA terrorysta - Osama bin Laden, odpowiedzialny za ataki na nowojorskie World Trade Center z 11 września 2001 roku.
Chłopak był tak załamany, że postanowił zmienić imię na Samma. Jednak i to nie pomogło. Wtedy 16-latek targnął się na własne życie.
Osama podkreśla, że jego koledzy mu nie dokuczali. Im nauczycielskie "żarty" nie podobały tak samo, jak jemu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl