Inicjatorem plebiscytu był Siergiej Morozow, gubernator obwodu ulianowskiego, który dokładnie 9 miesięcy wcześniej zachęcał mieszkańców obwodu do seksu. 12 czerwca Morozow objechał wszystkie oddziały położnicze, aby osobiście przekonać się, czy mali patrioci obrodzili.
Mały Dima Triebuchow, pretendent do miana zwycięzcy, urodził się dokładnie w pierwszą minutę święta. W szpitalu panowała podniosła atmosfera i rozbrzmiewały nuty hymnu
Rosji, co zdaniem położnych daje najlepszą gwarancję przyszłej miłości do ojczyzny. "Ta patriotyczna atmosfera na pewno będzie miała wpływ na dzieci" - mówiła lekarka
Ludmiła Bogomołowa.
Siergiej Morozow wzywał obywateli do takiego planowania potomstwa, aby jak najwięcej nowych Rosjan przyszło na świat dokładnie w Dniu Konstytucji. 12 września Morozow zaproponował nawet
urzędnikom, że wypuści wcześniej do domu pracowników, aby mogli się lepiej przygotować do patriotycznej misji w zaciszu swoich sypialni.
Na najbardziej skutecznych obywateli czekają nagrody - terenowy UAZ Patriot, a na urzędników - zawodowy awans. Dmitrij Szykow, rzecznik gubernatora, powiedział dziennikowi
"Nowe Izwiestia", że do głównej nagrody operacji "Urodź patriotę na Dzień Rosji" pretenduje około 500 uczestniczek.
Troskliwy gubernator instruował mieszkańców Ulianowska, kiedy i w jaki sposób powinni uprawiać seks, aby trafić dokładnie w patriotyczną datę. 24 czerwca - w dniu ogłoszenia wyników -
zwycięska rodzina odbierze kluczyki do rosyjskiej (a jakże!) terenówki. Po skutecznej prorodzinnej akcji gubernatora obwodu ulianowskiego władze spodziewają się rekordowego pokłosia.
W ubiegłym roku urodziło się 155 maluchów. Tym razem może ich być nawet trzykrotnie więcej. Inicjatywa Morozowa to jednak nieco więcej niż tylko zabawna historyjka. Za jednym zamachem
gubernator próbuje rozwiązać kilka państwowych problemów. Po pierwsze - walczy z niżem demograficznym, który spędza władzom sen z powiek, bo wysoki ujemny przyrost naturalny sprawia, że
ludność topnieje w zastraszającym tempie. Co roku liczba mieszkańców kraju zmniejsza się o 700 tys. Zjawisko to bardzo martwi prezydenta Rosji Władimira Putina, który w corocznych orędziach
namawia rodaków, aby starali się wpłynąć na zmianę tej tendencji.
Ponadto akcja "Urodź patriotę na Dzień Rosji" promuje patriotyczne postawy i niepopularne dotąd w kraju Święto Konstytucji, do którego Rosjanie ciągle nie mogą się
przekonać, preferując np. Dzień Zwycięstwa nad Faszystami obchodzony 9 maja.