Nad remontem czuwał sam prezydent Władimir Putin. Rosyjski przywódca kazał też podnieść pensje wszystkim tancerzom, by nie musieli już wyjeżdżać na Zachód i dorabiać na utrzymanie rodziny. Cel był jeden - przedstawienia baletowe w teatrze Bolszoi znów mają ściągać tłumy.
"Nie chcę, by tradycyjne spektakle stały się niszowe. Musimy je tak zmienić, by przyciągnąć młodych ludzi" - mówi dyrektor artystyczny Aleksiej Rotmański, szykując tancerzy na występy w nowym budynku. "Patrząc na olbrzymią scenę i widownię, artyści wiedzą, że muszą dokonać czegoś wielkiego" - tłumaczy dyrektor.
Teatr Bolszoi istnieje od 1776 roku. Gmach, do którego artyści wrócą w przyszłym roku, wybudowano w 1856.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
