Kto pierwszy, ten lepszy - to powiedzenie jak ulał pasuje do sytuacji, którą można było oglądać przed pekińską stacją. Żeby zdobyć bilety na poranne pociągi, młodzi ludzie musieli nocować przed dworcem na czym się dało.

Studenci za wszelką cenę chcieli wydostać się z miasta, by pojechać do swoich domów na prowincji i wreszcie rozpocząć wakacyjny odpoczynek.