Cmentarz nie musi być wcale smutny. Ten w miejscowości Barre różni się od innych w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Wygląda jak... muzeum, a nagrobki to istne dzieła sztuki.
Od ponad stu lat rzeźbiarze z Barre w stanie Vermont dbają o pomniki i odnawiają te najbardziej zniszczone. Wkładają w to cały swój talent, kunszt i umiejętności. A efekt jest niezwykły.
Jest model wyścigowego auta, zadumany anioł, pomnik żony patrzącej w oczy umierającego męża i wreszcie popiersie aktywisty socjalistycznych związków zawodowych. Stoją obok siebie i nikogo to zestawienie nie razi.
Wykute w granicie pomniki powinny przetrwać długie lata, ciesząc oczy tych, którzy na cmentarzu wspominają bliskich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl