Dziennik Gazeta Prawana logo

Talibowie zabili kolejnego zakładnika

13 października 2007, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ciało drugiego południowokoreańskiego zakładnika znaleźli afgańscy policjanci niedaleko miasta Ghazni. Mężczyzna miał wiele ran od kul. W rękach talibów jest jeszcze 21 wolontariuszy z Korei Południowej. Porywacze grożą, że ich zabiją, jeśli władze nie zwolnią z więzień rebeliantów.

Nowy termin ultimatum upływa jutro. "Jeśli władze w Kabulu i rząd koreański nie odpowiedzą pozytywnie na nasze żądanie do godz. 12.00 (czasu lokalnego) jutro, zaczniemy zabijać kolejnych zakładników" - oświadczył rzecznik talibów Jusuf Ahmadi. Do tej pory on i jego grupa pozbawili życia dwie przetrzymywane osoby.

Terroryści zabili pierwszego zakładnika w zeszłą środę. Był to pastor Bae Hiung Kiu, kierujący grupą wolontariuszy z kościoła pod Seulem. W dniu śmierci kończył 42 lata. Dziś odnaleziono zwłoki kolejnego zabitego. Rzecznik południowokoreańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych potwierdził, że jest to 29-letni Szim Sung Min (na zdjęciu po lewej).

19 lipca talibowie uprowadzili 23 wolontariuszy południowokoreańskiej wspólnoty chrześcijańskiej. Porwali ich w prowincji Ghazni, gdy ci jechali z Kabulu do Kandaharu z pomocą medyczną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj