"Takie samo krzesło stało puste w zeszłym tygodniu w Oslo" - powiedział w środę Buzek, wskazując na krzesło przykryte kubańską flagą. Nawiązał w ten sposób do ceremonii wręczenia tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla uwięzionemu chińskiemu opozycjoniście Liu Xiaobo, który tak jak Farinas nie mógł osobiście odebrać wyróżnienia.

Reklama

"Pan Farinas został wybrany, bo walczy o wolności wypowiedzi i myśli na Kubie" - powiedział Buzek. Zaapelował do władz w Hawanie o uwolnienie wszystkich 11 przetrzymywanych obecnie więźniów politycznych na Kubie, co zebrani na sali plenarnej eurodeputowani poparli długą owacją na stojąco. "Dzięki Parlamentowi Europejskiemu głos Farinasa rozbrzmiewa z większą siłą" - dodał przewodniczący.

Wezwał też szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton do działań na rzecz zagwarantowania praw człowieka na Kubie.

Wystąpienie Farinasa odtworzono z taśmy. Dziękując za nagrodę, relacjonował on, że na Kubie nie zachodzą demokratyczne zmiany. "Niestety, nic się nie zmieniło w autokratycznym systemie, który panuje w naszym kraju" - powiedział. Los kubańskich dysydentów takich jak on porównał do cierpień niewolników, przywożonych niegdyś - także na Kubę - z Afryki.

Farinas przestrzegał Zachód, by nie dał się zwieść obietnicom rządu w Hawanie, który liczy na pomoc gospodarczą, a nie chce oddać władzy. I apelował, by demokratyczne kraje wymusiły na kubańskim reżimie reformy, prawo do opozycyjnych partii, niezależnych związków zawodowych i wolnych mediów oraz zwolnienie więźniów politycznych bez konieczności ich emigracji.

"Mam nadzieję, że obędzie się bez zupełnie niepotrzebnej wojny domowej na skutek ślepej odmowy władz, które nie chcą przyznać, że reżim socjalistyczny jest skazany na porażkę gdziekolwiek został zastosowany" - powiedział Kubańczyk w przemówieniu nagrodzonym długimi owacjami eurodeputowanych.



Do tegorocznej nagrody PE im. Sacharowa za wolność myśli Guillermo Farinasa zgłosiły m.in. największa frakcja Europejskiej Partii Ludowej oraz grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a także 91 innych europosłów.

"To, co odróżnia Farinasa od innych kandydatów i laureatów nagrody Sacharowa to to, że sam zdecydował położyć na szali swoje życie, co o mało nie zakończyło się dla niego śmiercią, oraz poświęcić się walce z reżimem, z niehumanitarnym traktowaniem więźniów politycznych, z brakiem poszanowania podstawowych wolności obywatelskich we własnym kraju" - powiedział europoseł Jacek Saryusz-Wolski (PO).

"Kubański rząd odmówił laureatowi Nagrody Sacharowa prawa do podróżowania i odebrania nagrody. W ten sposób reżim Castro wciąż wykazuje rażący brak szacunku dla praw człowieka" - powiedział Jarosław Wałęsa (PO), członek grupy "Przyjaciół Wolnej Kuby" w PE. I dodał, że "biorąc pod uwagę to, że laureat nagrody nie mógł przyjechać do Strasburga, musimy zwiększyć nacisk na władze kubańskie".

Szef frakcji EKR Michał Kamiński oświadczył, że jest pewien, że Kuba wkrótce będzie demokracją. "Przykład Europy Środkowej i Wschodniej pokazał nam, że narody, które kochają wolność, nie mogą być na zawsze zniewolone. Tak jak Europejczycy za żelazną kurtyną przed 1989 r., tak dziś Kubańczycy mają wolność w swoich sercach. Tylko kwestią czasu jest, kiedy ją odzyskają. Zanim ten dzień nastąpi, Europa musi być zjednoczona i głośno występować przeciwko wszystkich łamaniom praw człowieka na Kubie" - powiedział.

Farinas to psycholog, dziennikarz oraz dysydent, który już 23 razy ogłaszał strajk głodowy w proteście przeciwko reżimowi na Kubie. Jeden z jego ostatnich protestów głodowych, zakończony w lipcu, trwał ponad cztery miesiące. Farinasa wspierał m.in. Lech Wałęsa, prosząc Kubańczyka, by zaprzestał głodówki i służył krajowi żyjąc.

Nagroda im. Sacharowa jest przyznawana każdego roku osobom o wyjątkowych dokonaniach w walce z nietolerancją, fanatyzmem i prześladowaniami. Podobnie jak Andriej Sacharow, laureaci nagrody dają świadectwo odwagi w obronie praw człowieka i wolności słowa.