Dziennik Gazeta Prawana logo

Przywódca czeczeńskich bojowników jednak żyje - i grozi nowymi atakami

8 kwietnia 2011, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przywódca czeczeńskich bojowników jednak żyje - i grozi nowymi atakami
Shutterstock
Przywódca północnokaukaskich terrorystów Doku Umarow oświadczył w czwartek, że nie da wytchnienia Rosji i obiecał nowe ataki, zapewniając w rozmowie telefonicznej z amerykańskim radiem Wolna Europa, że - wbrew pogłoskom o jego śmierci - cieszy się dobrym zdrowiem.

Radio zidentyfikowało głos rozmówcy jako należący do Umarowa - podał Reuters w piątkowym serwisie.

Umarow powiedział, że przygotowuje odpowiedź na działania rosyjskie. Potwierdził, że w operacji sił rosyjskich z 28 marca w Inguszetii zginęło wielu rebeliantów. W operacji tej miał jakoby zginąć on sam. O możliwości śmierci Umarowa informował dziennik "Kommiersant", powołując się na źródła w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB).

Siły specjalne Federalnej Służby Bezpieczeństwa, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Obrony przy wsparciu lotnictwa zaatakowały wtedy bazę rebeliantów w Lesie Sunżeńskim, na pograniczu Inguszetii, Czeczenii i Osetii Północnej. Zginęło co najmniej 17 rebeliantów.

M.in. wśród zabitych rozpoznano Supjana Abdułajewa, zastępcę Umarowa i ideologa wahhabizmu na Północnym Kaukazie. W przeszłości należał on do grona bliskich współpracowników prezydenta Czeczenii Asłana Maschadowa - był wiceministrem bezpieczeństwa, a później ministrem finansów w jego rządzie.

Umarow stanął na czele rebeliantów w 2006 roku. W 2007 roku ogłosił się "emirem Kaukaskiego Emiratu". W ten sposób chciał podkreślić, że toczy walkę nie tylko o niepodległość Czeczenii, ale całego Kaukazu. Zapowiadał utworzenie niezależnego państwa na muzułmańskim Północnym Kaukazie, z prawem opartym na szariacie.

Umarow przyznał się do zorganizowania wszystkich największych zamachów w Rosji w ostatnich latach, w tym w moskiewskim metrze w marcu 2010 roku, gdzie zginęło 40 osób, a 168 zostało rannych, oraz styczniowego na lotnisku Domodiedowo.

Poprzednio o śmierci lidera północnokaukaskich terrorystów media w Rosji informowały w styczniu br., ale po miesiącu w internecie ukazało się jego wystąpienie, w którym wziął na siebie odpowiedzialność za zamach na Domodiedowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj