Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja rozpędziła antyrządową demonstrację w Baku

17 kwietnia 2011, 17:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja w Azerbejdżanie rozpędziła w niedzielę kolejny antyrządowy protest i zatrzymała w Baku, jak oceniają opozycyjni działacze, kilkaset osób.

Opozycja azerbejdżańska od tygodni usiłuje zmobilizować ludność do wystąpień przeciwko władzy prezydenta Ilhama Alijewa. W tym okresie aresztowano ponad setkę działaczy, którzy usiłowali zorganizować protesty na wzór tych z Afryki Płn. Według Amnesty International dziesięciu zatrzymanym grożą wieloletnie kary więzienia za ostatni duży protest zorganizowany na początku kwietnia.

W niedzielę dziennikarz agencji Reutera widział, jak co najmniej kilkaset osób wsadzano do policyjnych samochodów, m.in. dwóch szwedzkich dziennikarzy i kobietę, która szła z dzieckiem. Ziemię zaścielały ulotki wzywające Alijewa do dymisji i "położenia kresu dyktaturze".

W piątek AI zaapelowała do władz Azerbejdżanu o zaprzestanie represji wobec uczestników opozycyjnych zgromadzeń. Tego samego dnia prezydent Alijew skrytykował próby "destabilizacji" kraju organizowane z zagranicy, i których według niego ludność Azerbejdżanu nie popiera.

Azerbejdżan, wciśnięty między Rosję, Iran i Turcję, jest dostawcą nośników energii do Europy i tranzytowym krajem dla amerykańskich wojsk w Afganistanie. Taka rola - zdaniem działaczy praw człowieka - ogranicza krytycyzm Zachodu wobec stanu demokracji w tym nadkaspijskim kraju.

Według analityków nie widać też poważniejszego zagrożenia dla władzy Alijewa, który objął ją w 2003 roku po swoim ojcu. W 2008 roku został wybrany na drugą kadencję i w roku następnym w referendum uzyskał zniesienie ograniczenia władzy do dwóch następujących po sobie kadencji.

Ugrupowania obrońców praw człowieka oskarżają rząd Alijewa o nieliczenie się z demokratycznymi swobodami. Ale główny nurt opozycyjny jest podzielony i uważany za nieskuteczny, a jego przywództwo wciąż wiązane jest - jak pisze Reuters - z chaosem i separatystyczną wojną w pierwszych latach po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku.

Alijew w piątek nazwał protestujących "siłami antynarodowymi". "Azerskie państwo jest tak silne, a stabilizacja polityczna tak mocna, że lud azerski mówi +nie+ tym elementom, które chciałyby podważyć nasze dzieło, tym elementom, które dostają rozkazy z kręgów spoza kraju" - powiedział Alijew.

Jak podał anglojęzyczny portal internetowy AzerNews, prokuratura generalna Azerbejdżanu oskarżyła w piątek opozycję o podważanie stabilności kraju poprzez organizowanie nielegalnych protestów. Zapowiedziano podjęcie ostrych działań wobec osób naruszających porządek publiczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj