Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuski dziennik zwraca uwagę na oświadczenie Chin. "To zawoalowana krytyka Trumpa"

59 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/PAP/EPA
"Liberation", zapowiadając wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach, ocenia, że przybywa on do Pekinu osłabiony wojną z Iranem i w czasie, gdy Chiny wydają się znacznej części świata solidnym partnerem i prezentują postawę odpowiedzialnego mocarstwa. Francuski dziennik zwraca przy tym uwagę na oświadczenie chińskiego MSZ, stanowiące zawoalowaną krytykę Trumpa.

"Przed dziewięcioma laty (w 2017 roku – PAP) Donald Trump został przyjęty po cesarsku w Zakazanym Mieście. Tym razem zaś w Pekinie ląduje prezydent osłabiony. Pogrążony w wojnie przeciwko Iranowi, która sprawiła, że ceny energii poszybowały w górę, zganiony przez Sąd Najwyższy w sprawie ceł (...) Trump rozpoczyna szczyt ze słabszymi atutami niż się wydaje" – ocenia "Liberation".

Xi Jinping "w centrum szachownicy geopolitycznej"

Jak dodaje, Trump ma przed sobą chińskiego przywódcę Xi Jinpinga, którego mocną stroną jest "postawa odpowiedzialnego mocarstwa i kontrola nad metalami ziem rzadkich" i który znajduje się "w centrum szachownicy geopolitycznej". Zapowiadając, że wśród tematów szczytu będą relacje handlowe, Tajwan, AI i minerały strategiczne, "Liberation" przypomina, że te wszystkie kwestie dzielą dwa mocarstwa, a celem szczytu jest wysondowanie chwiejnej równowagi między Waszyngtonem i Pekinem.

Chiny "solidnym partnerem" w oczach znacznej części świata

Francuski dziennik ocenia, że Chiny "w oczach znacznej części świata wyglądają jak solidny partner" i kultywują swój wizerunek "mocarstwa szanującego prawo międzynarodowe". Ta postawa wynika też ze "strategicznej kalkulacji", bowiem Chiny są podatne na napięcia w Zatoce Perskiej: ponad połowa ich importu ropy transportowana jest przez cieśninę Ormuz.

Zawoalowana krytyka Donalda Trumpa ze strony Chin

Cytując deklarację chińskiego MSZ, iż Pekin chce wnieść "więcej stabilności i pewności" w relacje międzynarodowe, dziennik ocenia, że sformułowanie to stanowi zawoalowana krytykę pod adresem Trumpa, "który uczynił ze Stanów Zjednoczonych jedno z głównych źródeł niestabilności na świecie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj