Dziennik Gazeta Prawana logo

Tymoszenko na wolność nie wyjdzie. Parlament nie zmienił prawa

15 listopada 2011, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraiński parlament nie przyjął poprawek opozycji, które miały złagodzić prawo i pozwolić byłej premier wyjść na wolność. Zdaniem opozycji oznacza to, że Ukraina nie ma szans na integrację z Zachodem.

Rada Najwyższa Ukrainy odrzuciła we wtorek poprawki opozycji do projektu ustawy o zniesieniu karalności za niektóre przestępstwa gospodarcze; poprawki te mogłyby doprowadzić do uwolnienia skazanej na 7 lat więzienia b. premier Julii Tymoszenko. Ukraina straciła szansę na integrację europejską - oświadczyli w odpowiedzi parlamentarzyści opozycyjnego Bloku Julii Tymoszenko (BJuT), którzy najpierw zablokowali trybunę parlamentu, a potem demonstracyjnie opuścili salę posiedzeń.

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego BJuT Andrij Kożemiakin podkreślił, że żadna z poprawek, mających pomóc w uwolnieniu Tymoszenko, nie uzyskała poparcia ugrupowań koalicji zdominowanej przez prezydencką Partię Regionów Ukrainy.

"Partia Regionów wraz ze swymi satelitami udowodniła, że jest wyłącznie personelem do obsługi i ślepym narzędziem (w rękach prezydenta Ukrainy Wiktora) Janukowycza" - oświadczył Kożemiakin.

Uwolnienia Tymoszenko z aresztu, w którym przebywa ona od początku sierpnia, domaga się m.in. Unia Europejska. Zdaniem Brukseli była premier, ukarana za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją prawie trzy lata temu, za swe czyny powinna ponosić odpowiedzialność polityczną, a nie karną.

Od rozwiązania problemu Tymoszenko UE uzależnia los negocjowanej dziś umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Właśnie na ten temat we wtorek prezydent Janukowycz ma zamiar rozmawiać we Wrocławiu z prezydentami Polski i Niemiec, Bronisławem Komorowskim i Christianem Wulffem. Po porażce głosowania nad depenalizacją przestępstw dotyczących Tymoszenko, do którego doszło w drugim czytaniu projektu ustawy we wtorek, jej stronnicy zarzucili Janukowyczowi, że oszukał Unię.

"Stało się jasne, że prezydent Janukowycz okłamał przywódców UE i wydał rozkaz (deputowanym Partii Regionów), by nie głosować za depenalizacją artykułu (z którego skazano) Tymoszenko. (...) Tymoszenko nie popełniała żadnych przestępstw, więc depenalizacja stanowiła wyjście z sytuacji, w jaką władze (Ukrainy) same się zagnały" - oświadczył obrońca byłej premier i deputowany jej bloku, Serhij Własenko.

Partia Regionów ze swej strony niejednokrotnie twierdziła, że nie będzie zmieniać prawa wyłącznie w interesach jednej osoby. Zarówno przed, jak i po ogłoszeniu wyroku na Tymoszenko prezydent Janukowycz powtarzał z kolei, że nie ma wpływu na decyzje niezależnych, ukraińskich sądów.

Ukraińska opozycja uważa, że sprawa Tymoszenko była inspirowana przez ekipę Janukowycza, który dąży do wyeliminowania byłej premier z życia politycznego. Tymoszenko była najważniejszą konkurentką obecnego prezydenta Ukrainy w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, a po jego wygranej stała się jego największym krytykiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj