Dziennik Gazeta Prawana logo

Skansen komunizmu chce się reformować. Wzorem Chiny

20 lipca 2012, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skansen komunizmu chce się reformować. Wzorem Chiny
Kim Dzong Un chce odmienić Koreę /Shutterstock
Przywódca Korei Północnej chce odmienić kraj. Ma już dość wszechwładzy wojska, która tylko doprowadza do zapaści gospodarczej. Dlatego też odsunął od sterów swego politycznego mentora i chce wprowadzić reformy, zachowując stanowisko Wykorzysta w tym celu chiński model gospodarczy.

Przywódca KRLD Kim Dzong Un ma przystąpić do eksperymentów z reformami rolnymi i gospodarczymi w kraju, po usunięciu ze stanowiska dowódcy sił zbrojnych Ri Jong Hona - podał Reuters, powołując się na źródła powiązane z Phenianem i Pekinem.Źródła podały, że północnokoreański rząd powołał specjalne biuro ds. reform, które ma przejąć kontrolę nad wyniszczoną gospodarką kraju od wojska. Za panowania ojca Kim Dzong Una, Kim Dzong Ila, stało się ono wiodącą siłą we wszystkich dziedzinach funkcjonowania kraju.

Reuters pisze, że upadek wicemarszałka Ri Jong Hona, którego zastąpił nowy szef Sztabu Generalnego Hjon Jong Czol, potwierdza i umacnia władzę Kim Dzong Una oraz jego wpływowego wuja Jang Song Thaeka, który wżenił się w dynastię Kimów. Ich działania na rzecz poprawy gospodarki znajdującej się w katastrofalnym stanie mają zapobiec zupełnemu upadkowi gospodarki i rozkładowi kraju, który nieuchronnie pociągnąłby za sobą upadek reżimu. Źródła agencji Reutera wskazują, że reformy, które mają nastąpić, będą największe od dziesięcioleci. Wzorem mają być rynkowe reformy w Chinach, które naciskają na zmiany u swojego komunistycznego sąsiada, obawiając się m.in. masowego napływu uchodźców.

69-letni Ri Jong Ho uważany był za najbliższego doradcę i politycznego mentora Kim Dzong Una. Często pojawiał się u jego boku podczas oficjalnych uroczystości i miał odegrać kluczową rolę w procesie przekazywania mu władzy, po śmierci w grudniu ub. r. poprzedniego przywódcy Kim Dzong Ila. Jego ogłoszona w poniedziałek dymisja i pozbawienie go wszystkich innych wpływowych stanowisk politycznych i wojskowych przyjęta została przez zagranicznych obserwatorów z zaskoczeniem. Był on jednak odpowiedzialny także za przerost militarnych, w tym nuklearnych ambicji Phenianu, co doprowadziło do postępującej izolacji kraju na scenie międzynarodowej, biedy, głodu i wzrostu represji politycznych. Największą jego wadą miał być sprzeciw wobec wyjęcia gospodarki spod kontroli wojska - twierdzą źródła.

Siły zbrojne Korei Północnej liczą ponad milion żołnierzy i zaliczają się do najliczniejszych na świecie. Z analizy rządu Południowej Korei, na którą powołuje się Reuters, wynika, że od objęcia władzy przez Kim Dzong Una z wysokich stanowisk w Phenianie usunięto ok. 20 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj