Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin nie pojedzie do Turcji. Wizyta odłożona "na czas nieokreślony"

11 października 2012, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin
Władimir Putin/Shutterstock
Prezydent Rosji Władimir Putin odłożył na czas nieokreślony wizytę w Ankarze - podał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Rośnie napięcie między Rosją a Turcją po zmuszeniu przez Ankarę do lądowania syryjskiego samolotu lecącego z Moskwy do Damaszku.

  - oświadczył Pieskow, nie tłumacząc powodów decyzji. Nie podał też terminu, w którym początkowo ustalono wizytę.

Według doniesień czwartkowej prasy rosyjskiej wizytę Putina w Turcji zaplanowano na przyszły poniedziałek.

Powołując się na przedstawiciela Kremla, rosyjski dziennik "Wiedomosti" poinformował, że Putin nie chce stawać po którejkolwiek ze stron nasilającego się konfliktu między Damaszkiem i Ankarą.

W środę do incydentu, który spowodował wzrost napięcia na linii Moskwa-Ankara. Turcja zmusiła syryjski samolot pasażerski, który leciał z Moskwy, do lądowania na lotnisku w Ankarze, podejrzewając, że ładunek airbusa zawierał "elementy, które są w przypadku lotów cywilnych nielegalne". Według telewizji chodziło o podejrzenie, że w samolocie jest sprzęt wojskowy przeznaczony dla reżimu w Damaszku.

Po przeszukaniu przez tureckie władze maszyna odleciała z Ankary w czwartek rano z 37 pasażerami na pokładzie, ale bez ładunku. Rosyjska ambasada w Ankarze natychmiast zwróciła się do MSZ Turcji z żądaniem wyjaśnień.

Od początku konfliktu wewnętrznego w Syrii, który wybuchł w marcu 2011 r., Rosja konsekwentnie zajmuje stanowisko przychylne prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi.

Z kolei Turcja zerwała stosunki z Asadem i popiera rebeliantów walczących z jego reżimem. Przyjęła ponadto na swoim terytorium ponad 100 tys. uchodźców z Syrii i wzmocniła swoje siły w pasie przy granicy z tym krajem.

Napięcie między Turcją i Syrią wywołało ostrzelanie 3 października z terytorium Syrii tureckiej miejscowości przygranicznej Akcakale, wskutek czego śmierć poniosło pięcioro tureckich cywilów. Od tego czasu Turcy odpowiadają ogniem na każdą kolejną prowokację syryjską.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj