Przed rokiem Irena Sendler, teraz Alicja Szczepaniak-Schnepf i jej matka Natalia Szczepaniak. Kolejne Polki zostały uhonorowane przez waszyngtońską synagogę Adas Israel za ratowanie Żydów podczas II Wojny Światowej.

Reklama

84-letnia Alicja Szczepaniak-Schnepf nie kryła wzruszenia z powodu wyróżnienia przez Adas Israel. Podkreślała jednak, że pomoc Żydom w czasie wojny uważa za normalną postawę. Nie czuję się żadną bohaterką, bo to, co robiliśmy z moją rodziną, było normalnym odruchem człowieczeństwa - mówiła skromnie. Alicja Szczepaniak-Schnepf i jej matka Natalia Szczepaniak ukrywały w swoim jednopokojowym mieszkaniu w Warszawie członków kilku żydowskich rodzin. Właśnie za to uhonorowano je pamiątkowymi tablicami przy synagodze Adas Izrael. Tysiące nadzwyczajnych Polaków ratowało Żydów podczas wojny. Życzymy wszystkiego dobrego wszystkim Polakom - mówił rabin Gil Steinlauf.

W ceremonii wziął udział ambasador RP w Waszyngtonie Ryszard Schnepf, który jest synem Alicji Szczepaniak-Schnepf, oraz były ambasador USA w Warszawie Lee Feinstein. Jest niezwykle ważne, aby wszyscy Amerykanie dowiedzieli się, że pośród "Sprawiedliwych wśród narodów świata" Polaków jest znacznie więcej niż przedstawicieli jakiegokolwiek innego narodu - podkreślił Feinstein.

Adas Israel to jedna z największych waszyngtońskich synagog i ważny ośrodek społeczności żydowskiej. Od 1992 roku kongregacja prowadzi program Ogród Sprawiedliwych, który jest wzorowany na działalności izraelskiego Instytutu Yad Vashem. Adas Israel co roku upamiętnia jedną osobę zasłużoną dla ratowania Żydów z Holokaustu. Pierwszym laureatem tego wyróżnienia był legendarny emisariusz polskiego Państwa Podziemnego, Jan Karski.