To reakcja na decyzję stanu Karolina Północna, w którym zobowiązano ludzi do korzystania z toalet zgodnie z płcią zapisaną w akcie urodzenia. Rząd federalny podważył tę decyzję w sądzie.

Reklama

Federalne resorty sprawiedliwości i edukacji w odpowiedzi na wprowadzenie tych przepisów stanowych zapowiedziały pełne poszanowanie praw osób transseksualnych i ich ochronę przed dyskryminacją i molestowaniem. Podkreślono, że to samo dotyczy uczniów.

W naszych szkołach nie ma miejsca na dyskryminację z jakiegokolwiek powodu, w tym dyskryminację transseksualnych uczniów z powodu ich płci - oświadczyła minister sprawiedliwości, prokurator federalna Loretta Lynch.

Dodała, że szkoły, które nie podporządkują się tym zaleceniom, muszą się liczyć z krokami prawnymi ze strony rządu albo odebraniem wsparcia finansowego.

Działacze LGBT z radością przyjęli kroki ze strony rządu.

Reklama

To bardzo znaczący moment nie tylko dla młodych osób transseksualnych, ale dla wszystkich młodych ludzi. To sygnał, że każdy człowiek zasługuje na równe traktowanie i wsparcie w szkole ze strony nauczycieli - powiedział Chad Griffin z Human Rights Campaign.

Zgodnie z zaleceniami szkoły mają brać pod uwagę zmienioną tożsamość płciową ucznia od momentu zawiadomienia o tym fakcie przez rodziców bądź opiekunów. Ma być to bezwzględnie przestrzegane, nawet jeśli będzie powodowało zakłopotanie innych osób.

Pani Lynch jest zdania, że przepisy wprowadzone w Karolinie Północnej są echem rasistowskiego prawodawstwa segregacyjnego. Gubernator stanu Pat McCrory twierdzi, że są one wyrazem zdrowego rozsądku, a uwagi resortu sprawiedliwości uznał za bezpodstawne.