Dziennik Gazeta Prawana logo

Turcja szybko nie wejdzie do Unii Europejskiej. Niemiecki rząd nie otworzy nowych rozdziałów negocjacyjnych

22 lipca 2016, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kanclerz Angela Merkel
Kanclerz Angela Merkel/PAP/EPA
Rząd Niemiec uważa w obecnej sytuacji politycznej otwarcie nowych rozdziałów w negocjacjach z Ankarą o wstąpieniu Turcji do UE za "nie do pomyślenia" - powiedział rzecznik rządu Steffen Seibert w Berlinie. Podobnego zdania są obywatele - 87 proc. Niemców nie chce Turcji w Unii.

Na spotkaniu z dziennikarzami Steffen Seibert odmówił natomiast zajęcia jednoznacznego stanowiska w sprawie zerwania rozpoczętych w 2005 roku rozmów. - zastrzegł rzecznik kanclerz Angeli Merkel. Seibert nie wypowiedział się też jednoznacznie za zwołaniem nadzwyczajnego szczytu UE w sprawie Turcji. - wyjaśnił.

" - mówił rzecznik niemieckiego rządu.

Seibert przypomniał w imieniu rządu w Berlinie o . Jak dodał, na zdjęciach pokazywanych przez media widać u aresztowanych wyraźnie ślady fizycznej przemocy oraz przykłady upokarzania przeciwników przed włączonymi kamerami. - zaznaczył Seibert. Prezydent Turcji i rząd muszą wykazać, że praworządność, którą werbalnie uznają, obowiązuje także w stosunku do zatrzymanych i oskarżanych - powiedział rzecznik niemieckiego rządu.

Seibert przytoczył słowa szefa MSZ Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, który powiedział, że

Negocjacje akcesyjne z Turcją rozpoczęły się 11 lat temu. Dotychczas otworzono 15 z 35 rozdziałów negocjacyjnych. W najnowszym sondażu Politbarometer na zlecenie niemieckiej telewizji publicznej ZDF przeciwko przyjęciu Turcji w najbliższych latach do UE wypowiedziało się 87 proc. ankietowanych. Tylko 9 proc. poparło wstąpienie tego kraju do Wspólnoty. W październiku 2015 roku za przyjęciem Turcji było 29 proc. uczestników sondażu, a przeciwko 60 proc. 87 proc. Niemców uważa, że demokracja w Turcji jest zagrożona; tylko 8 proc. nie podziela tych obaw.

Dziennik "Tagesspiegel" pisze o wywieraniu przez zwolenników prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana coraz większej presji na mieszkających w Niemczech Turkach o odmiennych poglądach politycznych. Osoby związane z mieszkającym w USA islamskim kaznodzieją Fethullahem Gulenem są celem hejtu - pisze Frank Jansen. Władze Turcji oskarżają Gulena o przygotowanie nieudanej próby puczu i domagają się jego ekstradycji.

Ercan Karakoyun - szef związanej z Gulenem fundacji Dialog i Oświata - powiedział dziennikarzowi, że . W Gelsenkirchen i kilku innych miastach doszło do ataków na placówki związane z kaznodzieją. Według "Tagesspiegla" w Berlinie mieszka od 5 do 10 tys. sympatyków Gulena. Rzecznik MSW Tobias Plate powiedział, że nie ma żadnych wiadomości wskazujących na próby sterowania przez Ankarę działaniami zwolenników Erdogana na terenie Niemiec. Szef MSW Thomas de Maiziere oświadczył, że nie dopuści do przenoszenia konfliktów pomiędzy zwalczającymi się grupami w Turcji na teren Niemiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj