- ostrzega komentator dziennika "Liberation", zastanawiając się nad szansami kandydata ruchu En Marche! w drugiej turze 7 maja. Redaktor naczelny tej gazety Laurent Joffrin ostrzega, że mimo przed pierwszą turą nadmiar pewności siebie i błędy taktyczne
Za błąd taktyczny uważają obserwatorzy przemówienie po ogłoszeniu wyników, podobnie jak kolację w modnej paryskiej restauracji, która przypomniała, że Macron . Poprzez kontrast przywódczyni skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN) Marine Le Pen - powiedział w dyskusji radiowej eseista i literat Matthieu Baumier.
Komentatorzy porównują obecną sytuację z wyborami prezydenckimi w 2002 roku, gdy do drugiej tury przeszedł ojciec Marine, założyciel Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pen. - zauważył działacz związkowy, odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas poniedziałkowej manifestacji w Paryżu pod hasłem "Zagrodzić drogę Le Pen”.
Reporter dziennika "20 Minute" podkreśla, że na plac Republiki, gdzie na demonstracje wzywały związkowe organizacje pracownicze, studenckie oraz społeczne, przyszło tylko kilkaset osób.
Inne media podkreślają, że i twierdzą, że choć od prawa do lewa mnożą się nawoływania przywódców politycznych, by głosować na przeciwnika Marine Le Pen, to nie przegrała ona jeszcze, również dlatego że, jak powiedział prezes lewicowego stowarzyszenia "SOS racisme" Dominique Sopo,
We wtorkowym wydaniu dziennika "Le Figaro" zamieszczono artykuł o spodziewanej postawie tych, którzy w pierwszej turze głosowali na skrajnie lewicowego kandydata Jean-Luca Melenchona. Zwolennicy lidera "Francji Nieujarzmionej", który w niedzielnym głosowaniu uplasował się na czwartym miejscu, - pisze dziennikarz paryskiej gazety, cytując jednego z nich: