Dziennik Gazeta Prawana logo

Bułgaria wyprzedzi Polskę? Szef Komisji Europejskiej: Jest na dobrej drodze do euro

12 stycznia 2018, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jean_Claude Juncker
Jean_Claude Juncker/Shutterstock
Bułgaria jest na dobrej drodze do wejścia do strefy euro, choć potrzebna jest jeszcze konwergencja gospodarcza tego kraju z obszarem wspólnej waluty - powiedział w piątek w Sofii szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Bułgarskie władze chcą jeszcze w tym roku dołączyć do mechanizmu ERM II, potocznie określanego jako dwuletnia poczekalnia przed wejściem do strefy euro. Juncker, który wypowiadał się w piątek na wspólnej konferencji prasowej z premierem Bułgarii Bojko Borisowem, zwracał uwagę na dobre wyniki gospodarcze tego kraju, ale też na fakt, że odstaje on od dużo zamożniejszych państw obszaru wspólnej waluty.

- podkreślił szef Komisji.

Juncker wyraził nadzieję, że Bułgaria będzie mogła dołączyć do ERM II tak szybko, jak to możliwe, nie podał jednak żadnej daty. Zapowiedział, że Komisja udostępni fundusze przedakcesyjne krajom chcącym przyjąć euro.

Szef Komisji mówił, że Bułgaria spełnia wszystkie warunki przystąpienia do strefy Schengen. Przyznał jednak, że w UE są kraje członkowskie, które się temu sprzeciwiają. - - zapowiedział. Największym przeciwnikiem jest Holandia, której władze obawiają się wzrostu eurosceptycyzmu w wyniku poszerzenia Schengen o Bułgarię oraz Rumunię.

Borisow zapowiedział, że w lutym, gdy jego kraj odwiedzi premier Holandii Mark Rutte, udadzą się wspólnie na granicę, by mógł na własne oczy przekonać się, że Bułgaria dobrze jej strzeże. - - zaznaczył.

Kolejny raz powtórzył, że jego kraj zrobił wszystko, co potrzeba, by móc wejść do mechanizmu kursu walutowego ERM II. Wymienił w tym kontekście dużą rezerwę fiskalną i sztywne powiązanie krajowej waluty z euro. - - ocenił.

Wejście do ERM II uzależnione jest od zgody ministrów i prezesów banków centralnych krajów spoza strefy euro i tych z eurolandu. Bułgaria - jak poinformował Borisow - prowadzi już rozmowy w tej sprawie z krajami UE i szefem Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghim.

Bułgaria, której waluta lew jest sztywno powiązana z kursem euro od dwóch dekad (przed euro była powiązana z niemiecką marką), to najbiedniejszy kraj UE. PKB na głowę wyrażony w sile nabywczej wynosi mniej więcej połowę średniej unijnej. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, gdy kraj ten porównuje się do bogatych państw Zachodu (Niemcy mają ponad 120 proc. średniej UE, Holandia i Austria po prawie 130 proc., Polska około 70 proc.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj