Poseł mówił we wtorek w Sejmie, że budżet na 2018 r. jest zbilansowany, bardzo bowiem równomiernie rozłożono w nim rozczarowania.
- mówił Neumann.
Jego zdaniem przykładem takiej polityki jest 200 mln zł nagród wypłaconych w ubiegłym roku wiceministrom rządu. - - powiedział poseł.
Według niego budżet nie rozwiązuje największego problemu, czyli za niskich nakładów na ochronę zdrowia, a mówienie o dojściu do 6 proc. PKB wydatków na zdrowie jest - w jego ocenie - kpiną z ludzi pracujących w ochronie zdrowia.
Zdaniem Neumanna budżet opiera rozwój gospodarki tylko o dobrą koniunkturę zagraniczną i konsumpcję wewnętrzną. - - uważa Neumann. Wskazał, że żywność drożeje najszybciej od lat, tymczasem rząd świadomie zaniża wskaźnik inflacji, by zaoszczędzić na rentach i emeryturach.
- - ocenił. Dodał, że drożyzna to dodatkowe dochody z VAT dla rządu. - - uważa szef klubu PO.
Jego zdaniem rząd nie osiąga sukcesów w uszczelnianiu podatków i mimo wprowadzania nowych obciążeń, relacja dochodów podatkowych budżetu do PKB ma wynieść w 2018 r. dokładnie tyle, ile w zeszłym roku. - - ocenił.
- - wskazał. - A w tym roku planujecie wzrost zaległości podatkowych o 14,9 mld zł, czyli o 14 proc. - mówił. Dlatego, jego zdaniem, opowieści o uszczelnianiu podatków to "bajki".
Według Neumanna Polska po objęciu władzy przez PiS nie jest już liderem - nawet w naszym regionie - we wzroście dochodu na mieszkańca. Powołując się na prognozy Komisji Europejskiej do 2019 r. wskazał, że szybciej niż w Polsce ten wskaźnik będzie rósł w Rumunii, na Litwie, w Bułgarii, na Łotwie, w Słowenii, a w podobnym tempie w Chorwacji, Słowacji i na Węgrzech. - - mówił poseł.
- zapowiedział. Wyjaśnił, że poprawka PO dotyczy 6,7 mld zł z przeznaczeniem na realizację "paktu dla zdrowia". Dodał, że jego klub proponuje też zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB nie w 2025 r., ale przez cztery lata - w tym roku i przyszłym oraz w ciągu kolejnych dwóch lat, kiedy PiS będzie - jego zdaniem - opozycją.
Neumann zaznaczył, że rząd PiS jest największym w historii - ma 22 ministrów i 106 wiceministrów. - - zaznaczył. Obliczył, że wydatki na obsługę kancelarii Prezesa Rady Ministrów mają wzrosnąć o 31,6 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem, a o ponad 40 proc. w porównaniu do 2015 r.
Poseł krytykował stworzenie departamentu ds. uchodźców oceniając, że będzie on zatrudniał więcej pracowników niż mamy w Polsce uchodźców. Dodał, że o 25 proc. wzrosną wydatki Kancelarii Prezydenta RP - do kwoty zbliżonej do wydatków Wielkiej Brytanii na rodzinę królewską. Zwrócił też uwagę na kilkunastoprocentowe wzrosty wydatków na Kancelarie Sejmu i Senatu, prawie 40 proc. wzrost nakładów na IPN, "który zajmuje się głównie ostatnio walką z Lechem Wałęsą". Neumann obliczył, że to prawie pięć razy tyle, ile wydaje się na Polską Akademię Nauk.
- - podsumował.
Projekt budżetu na 2018 r. zakłada, że deficyt nie przekroczy 41,5 mld zł, wzrost gospodarczy będzie na poziomie 3,8 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,3 proc.
Według projektu dochody państwa wyniosą 355,7 mld zł, a wydatki 397,2 mld zł. W projekcie założono deficyt sektora finansów publicznych w 2018 r. w wysokości 2,7 proc. PKB. Rząd przewiduje wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz wzrost emerytur i rent w wysokości 6,3 proc., wzrost spożycia prywatnego w ujęciu nominalnym o 5,9 proc. W tzw. budżecie środków europejskich na rok 2018 ustalono, że jego dochody wyniosą 64,8 mld zł, wydatki 80,2 mld zł, a deficyt 15,5 mld zł.