Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekin zaatakował 15-latka, chłopiec zmarł na miejscu

11 lipca 2020, 17:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
rekin
<p>rekin</p>/ShutterStock
Rekin zaatakował w sobotę 15-letniego surfera u wybrzeży Nowej Południowej Walii. Mimo próby reanimacji chłopiec zmarł. To drugi śmiertelny atak rekina w Australii w ciągu tygodnia i co najmniej piąty w tym roku - poinformowała agencja AP.

Policja podała, że 15-latek surfował niedaleko Grafton, gdy został zaatakowany przez rekina, który poważnie uszkodził mu nogi. Na brzeg rannemu pomogli dotrzeć inni surferzy. Mimo próby reanimacji 15-latek zmarł na miejscu.

Według danych Australian Shark Attack File, na które powołuje się AP, rocznie w wyniku ataku rekina giną w Australii średnio trzy osoby. Do pięciu ataków śmiertelnych w ciągu roku ostatni raz doszło sześć lat temu.

4 lipca 20-letni płetwonurek zmarł po tym, jak został zaatakowany przez rekina u wybrzeży stanu Queensland, po wschodniej stronie wyspy Fraser. Niedaleko tego miejsca w kwietniu 23-letni strażnik ochrony przyrody Zachary Robba został śmiertelnie zraniony przez rekina. W styczniu 57-letni nurek został zabity w stanie Australia Zachodnia, a w czerwcu 60-letni surfer zginął w Kingscliff w stanie Nowa Południowa Walia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj