Dziennik Gazeta Prawana logo

Negacjoniści koronawirusa zasilą skrajną prawicę? "Podsyca się antysemickie teorie spiskowe"

1 września 2020, 21:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
neonazizm
<p>neonazizm</p>/ShutterStock
Zdaniem ekspertów i polityków, demonstracje przeciwko ograniczeniom życia publicznego w związku z pandemią koronawirusa, które odbyły się w ostatni weekend w Berlinie, były przejawem rosnącego wpływu prawicowych ekstremistów na ruch protestu - informuje agencja dpa.

- - ocenił w wywiadzie dla niemieckich wtorkowych dzienników regionalnych koncernu prasowego Funke wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Policji (GdP) Joerg Radek.

W trakcie ostatnich protestów zaobserwowano "silne prawicowo-ekstremistyczne komponenty, które w agresywny i nacechowany przemocą sposób ujawniały się poprzez akcje zakłócające" - powiedział dpa prezes Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Thomas Haldenwang. Jak zaznaczył, obawy władz w tym względzie potwierdziły się. - - dodał.

Szacowana przez policję na 300 do 400 osób grupa demonstrantów sforsowała w sobotę w Berlinie przenośne metalowe ogrodzenie wokół gmachu Reichstagu, gromadząc się przy wiodącym do siedziby Bundestagu wejściu dla publiczności. Wymachiwano przy tym m.in. czarno-biało-czerwonymi flagami państwowymi dawnej Rzeszy Niemieckiej. Rozpraszając intruzów policja użyła również gazu pieprzowego.

Wcześniej tego samego dnia w stolicy Niemiec około 40 tys. ludzi - jak oceniła to policja - uczestniczyło przeważnie spokojnie w demonstracji przeciwko polityce rządu w sprawie koronawirusa. Imprezie towarzyszyły jednak wyskoki Obywateli Rzeszy i prawicowych ekstremistów, rzucających w funkcjonariuszy butelkami i kamieniami.

Berlińska policja próbowała udaremnić te protesty, ale wydane przez nią zakazy zostały na drodze sądowej uchylone. Argument, iż planowane imprezy zagrożą zdrowiu publicznemu z powodu lekceważenia przez ich uczestników obowiązku noszenia maseczek i utrzymywania odpowiedniego dystansu, okazał się niewystarczający.

Dlatego na mocy decyzji Senatu (rządu krajowego) Berlina od najbliższej soboty maseczki trzeba będzie nosić na każdej demonstracji z udziałem co najmniej 100 osób, a także na tych imprezach z mniejszą liczba uczestników, gdzie skanduje się hasła lub śpiewa. Demonstrujących rowerzystów obowiązek ten nie dotyczy.

Jak oświadczył Haldenwang, podległy mu urząd odnotował w trakcie protestów w ubiegły weekend "wzmocnioną mobilizację prawicowych ekstremistów" z różnych formacji, w tym powiązanych z reprezentowaną w Bundestagu i we wszystkich niemieckich parlamentach krajowych Alternatywą dla Niemiec (AfD).

- - podkreślił w wypowiedzi dla wtorkowego wydania dziennika "Passauer Neue Presse" sekretarz generalny Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Lars Klingbeil.

Na łamach wtorkowego wydania dziennika "Bild" krytyczne stanowisko wobec wydarzeń ubiegłego weekendu zaprezentował przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster. Według niego, "od miesięcy w debacie na temat koronawirusa świadomie podsyca się spiskowe mity o antysemickiej podstawowej tendencji", za co odpowiedzialne są m.in. "bardzo prawicowe i skrajnie prawicowe grupy", którym udaje się wmieszać do demonstracji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj