Chodzi o ubiegłotygodniowy wywiad z niemiecką polityk dla nadawcy Deutschlandfunk, w którym wezwała ona do wywierania większej presji na Węgry w celu utrzymania zasad praworządności. W kontekście tym, odpowiadając na pytanie dotyczące tego, co dalej zrobić z Węgrami, mówiła o "głodzeniu finansowym" tego kraju.
Szef delegacji PiS w Parlamencie Europejskim Ryszard Legutko powiedział w poniedziałek PAP, że zwrócił się w związku z tym do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Sassolego.
- powiedział PAP Legutko.
Jak zaznaczył, w liście w tej sprawie do Sassolego z kopią do przewodniczących wszystkich grup politycznych, wskazał na naruszenia regulaminu, do których dopuściła się Barley. - - zaznaczył polityk PiS.
Wiceszef polskiego MSZ grozi Katarinie Barley konsekwencjami
Wiceprzewodnicząca PE powinna przeprosić za słowa o "finansowym zagłodzenia Polski i Węgier", a jeśli do takich przeprosin by nie doszło, to trzeba zastanowić się nad jakimiś konsekwencjami - mówił w poniedziałek wiceszef MSZ Marcin Przydacz o wypowiedzi wiceszefowej PE Katariny Barley.
- - miała powiedzieć niemiecka wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Katarina Barley w wywiadzie dla portalu radia Deutschlandfunk. W czwartek wieczorem redakcja portalu poinformowała, że w pierwszej wersji wyolbrzymiła oświadczenie Barley, która miała w rzeczywistości mówić tylko o Węgrzech, a nie o Polsce. Rozgłośnia Deutschlandfunk opublikowała też krótkie przeprosiny.
O słowa niemieckiej wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Katariny Barley został zapytany w poniedziałek w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceszef MSZ Marcin Przydacz.
Zdaniem wiceszefa MSZ, słowa o "zagłodzeniu" wypowiadane przez instytucje europejskie w kontekście któregokolwiek z państw członkowskich Unii Europejskiej "nie budują zaufania do tychże instytucji". Jak mówił, pokazują one, iż są politycy, którzy chcieliby, aby UE była "instytucją opresyjną". - - podkreślił.
Przypomniał także, że Węgry zapowiedziały wniosek o odwołanie Barley z funkcji wiceszefowej PE i zaznaczył, że również polscy europarlamentarzyści zapowiedzieli podjęcie kroków w tej sprawie. - - powiedział. - - powiedział.
Do wypowiedzi Barley odniósł się również premier Mateusz Morawiecki, który w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl podkreślił, że "są to karygodne słowa, które nigdy nie powinny paść z ust niemieckiej wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego".
- - oświadczył Morawiecki.