Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy i Francja grożą Rosji sankcjami za otrucie Nawalnego. Moskwa: To próba szantażu

7 października 2020, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kreml
<p>Kreml</p>/Shutterstock
Szefowie MSZ Niemiec i Francji, Heiko Maas i Jean-Yves Le Drian, potępili w środę zaangażowanie Rosji w próbę otrucia antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Oba kraje pracują nad propozycją nowych sankcji wobec odpowiedzialnych za tę sprawę osób.

Proponowane sankcje mają zostać przedstawione partnerom europejskim i będą wymierzone "w osoby, które ze względu na ich oficjalne funkcje uznajemy za odpowiedzialne za to przestępstwo i naruszenie międzynarodowych norm, a także w podmiot biorący udział w programie Nowiczok" - zapowiedzieli ministrowie w komunikacie cytowanym przez agencję AFP. "Ta straszna próba zabójstwa stanowi atak na elementarne zasady demokracji i pluralizmu politycznego" - oświadczyli Maas i Le Drian. Podkreślają, że ich kraje wielokrotnie zwracały się do Rosji z prośbą o wyjaśnienie okoliczności zamachu na życie Nawalnego i o pomoc w ściganiu sprawców, ale do tej pory Moskwa nie przedstawiła w tej sprawie "wiarygodnych wyjaśnień". "Uważamy, że w tym kontekście nie ma innego wiarygodnego wytłumaczenia próby otrucia pana Nawalnego niż odpowiedzialność i zaangażowanie Rosji" - piszą ministrowie.

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych potępiło w wydanym w środę oświadczeniu "niedopuszczalne" zdaniem resortu oskarżenia Niemiec i Francji. "Zamiast odpowiednio współpracować z Federacją Rosyjską w celu wyjaśnienia tego, co stało się z tym blogerem (Nawalnym - PAP), rządy niemiecki i francuski przeszły do gróźb i wymierzonych w nas prób szantażu" - napisano w cytowanym przez AFP komunikacie.

We wtorek Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdziła, że wobec Nawalnego użyto substancji należącej do grupy Nowiczoków, tj. bojowych środków trujących zaprojektowanych przez naukowców z ZSRR do celów wojskowych - przypomina agencja.

Ostro krytykujący rządy rosyjskiego prezydenta Władimira Putina 44-letni Nawalny został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Opozycjonista poczuł się źle na pokładzie samolotu i stracił przytomność. Na żądanie rodziny dwa dni później przetransportowano go do kliniki Charite w Berlinie, gdzie został poddany badaniom i leczeniu.

7 września Nawalny został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej i nadal dochodzi do zdrowia w stolicy Niemiec. Władze RFN poinformowały 2 września, że istnieją dowody, że Nawalnego próbowano otruć środkiem z grupy Nowiczoków. Do takich samych wniosków doszły laboratoria we Francji i w Szwecji. Tej samej substancji użyto w 2018 r. w Anglii do próby otrucia byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala i jego córki Julii.

W dwóch opublikowanych w ciągu ostatniego tygodnia wywiadach Nawalny wyraził przekonanie, że za zamachem na jego życie stoją rosyjskie służby specjalne działające na osobiste polecenie Putina. Rozważając potencjalne reakcje wobec Rosji, Niemcy raczej wykluczają możliwość zamrożenia projektu Nord Stream 2, a z wypowiedzi Maasa wynikało, że Berlin skupi się na sankcjach wymierzonych w konkretne osoby - komentuje AFP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj