powiedział Nawalny.
Nawalny wyraził przypuszczenie, że w hotelu w Tomsku dotknął czegoś, na czym znajdował się ten środek. Jak wskazał, między opuszczeniem hotelu a momentem, gdy źle się poczuł na pokładzie samolotu, minęły 3-4 godziny. Jego zdaniem, gdyby trucizna znajdowała się w jedzeniu lub napoju, działanie byłoby szybsze.
Nawalny podkreślił, że bojowy środek trujący jest "supertajny", jego posiadanie i przechowywanie w jakichkolwiek ilościach jest zakazane. - powiedział opozycjonista. Nawalny opisał też swoje uczucia, gdy poczuł się źle: nie czując bólu, miał silne odczucie, że umiera i wkrótce nastąpi śmierć.
Nawalny udzielił wywiadu popularnemu dziennikarzowi Jurijowi Dudziowi, którego materiały ukazują się w internecie. Dudź jest autorem wywiadów i filmów dokumentalnych; Nawalny był również wcześniej jednym z jego rozmówców.
Rząd Niemiec oświadczył, że ustalenia Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdzają, iż wobec Aleksieja Nawalnego użyto substancji należącej do grupy tzw. Nowiczoków - bojowych środków trujących. Berlin omówi dalsze kroki z UE - dodał rząd.
- powiedział rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert.
OPCW przeprowadziła własne badania próbek pobranych od Nawalnego i "są one zgodne z wynikami ze specjalnych laboratoriów z Niemiec, Szwecji i Francji" - poinformował Seibert.