Doszło do wycieku co najmniej trzech tysięcy baryłek ropy, co równa się ponad 470 tysiącom litrów. "Obecnie plama ropy mierzy około 5,8 mili morskiej (około 10,5 kilometra) długości" - przekazały władze w komunikacie cytowanym przez stację. Plama obejmuje obszar ponad 33 kilometrów kwadratowych.

Reklama

Według informacji władz stanowych i przedstawicieli operatora ropociągu w podwodnej instalacji wykryto mechaniczne uszkodzenie: przecięcie o długości ponad 30 centymetrów. Śledczy sprawdzają teraz, czy mogło być spowodowane np. przez uderzenie kotwicy dużego statku - taką teorię przedstawia operator ropociągu po konsultacjach z nurkami badającymi rejon uszkodzenia.

Najistotniejsze dla naturalnego środowiska i mieszkańców Kalifornii jest to, że ropa nie wycieka już do oceanu. Trwa jej usuwanie z powierzchni wody i z plaż