Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja zrewidowała plany? "Tylko czasowo zawiesiła ambicje podbicia całej Ukrainy"

27 kwietnia 2022, 07:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rosyjska inwazja na Ukrainę. Ukraiński żołnierz w okopie
<p>Rosyjska inwazja na Ukrainę. Ukraiński żołnierz w okopie</p>/PAP/EPA
"Skupienie się na ofensywie w Donbasie nie oznacza, że Rosja porzuciła ambicje zajęcia całego terytorium Ukrainy, one zostały tylko czasowo zawieszone" - uważa Keir Giles, analityk z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (Chatham House) w Londynie.

-  - mówi Giles.

Jak wskazuje, Rosja jest teraz bardziej świadoma charakteru wojny, którą rozpoczęła, a zwłaszcza siły ukraińskiego oporu, więc nie będzie już nie doceniać skali wyzwania ani nie będzie już zakładać, że ukraińskie siły łatwo skapitulują. -  - wyjaśnia ekspert.

Giles dodaje, że niewiadomą w tym, jak daleko będą sięgać rosyjskie ambicje w stosunku do ukraińskiego terytorium będzie to, ile więcej ofiar rosyjskie siły zbrojne mogą udźwignąć. Zastrzega, że Rosja nie będzie się przejmowała własnymi ofiarami jako takimi, lecz tym, na ile one zmniejszą zdolności bojowe jej wojsk.

Zwraca też uwagę, że skupienie się przez Rosję na Donbasie nie wyklucza ataków w innych częściach Ukrainy. - - mówi Giles.

"Czasowe zawieszenie"

Podkreśla, że Rosja jedynie czasowo zawiesiła swoje ambicje podbicia całości Ukrainy i zrealizowanie tych mniejszych ambicji nie będzie oznaczać końca konfliktu, nie tylko z Ukrainą, lecz z Zachodem jako całością.  - wyjaśnia.

Jak dodaje, wśród obserwatorów i analityków panuje niemal konsensus w tym, że rosyjski prezydent Władimir Putin wyznaczył datę 9 maja - Dzień Zwycięstwa w Rosji - jako termin na osiągnięcie sukcesu na Ukrainie. Ale jest to raczej oparte na poszlakach i znaczeniu samej daty, bo rosyjska propaganda nie składa żadnych obietnic związanych z tym terminem.

Giles mówi, że bez szczegółowej wiedzy na temat sytuacji na froncie przewidzenie, czy i do jakiego stopnia Ukraina jest w stanie powstrzymywać i odpierać rosyjską ofensywę w Donbasie, jest niemożliwe. A tych informacji o swoich zdolnościach bojowych Ukraina z oczywistych względów nie chce upubliczniać, by nie dostarczać ich przy okazji także Rosji.

Analityk uważa, że Ukraina nie może zaakceptować ustępstw terytorialnych w zamian za porozumienie pokojowe, choć jeśli Rosja jednostronnie zadeklaruje, że odniosła sukces i ograniczy działania militarne, wtedy zachodni sojusznicy Ukrainy, szczególnie ci z UE, mogą naciskać w tej kwestii na Wołodymyra Zełenskiego.

-  - uważa Keir Giles.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj