Historyk zauważa, że Putin jest po prostu przesądny - wierzy w liczby i daty. Historyk wyjaśnił, że dla Putina decydujące są daty Wielkanocy i 9 maja, pomiędzy którymi przypada ważna dla reżimu data 1 maja.

Według Alferowa 9 maja będzie najbardziej niebezpiecznym dniem dla Ukrainy. Historyk przypomina, że cały świat uznaje 8 maja za datę zakończenia II wojny światowej. 9 maja obchodzony jest tylko w "rosyjskim świecie". - W Moskwie na defiladzie pseudo-weterani będą maszerować w jednej kolumnie z portretem Stalina i ikonami Mikołaja II zastrzelonego przez bolszewików – uważa historyk.

Reklama

Parada na Placu Czerwonym

Według Alferowa, podczas parady na Placu Czerwonym mogą przejść nie tylko kolumny wojskowe, ale również odbyć się może parada zdobytego sprzętu. - Możliwe też, że do przejścia mogą zostać zmuszeni ukraińscy jeńcy wojskowi - przewiduje Alferow.

- Należy się spodziewać złych decyzji, które tego dnia spotkają się z aplauzem. Jestem przekonany, że 9 maja posłuży jako ideologiczny wyznacznik potężnej propagandy - uważa rozmówca kanału Ukraina24.