Dziennik Gazeta Prawana logo
Rosja naciska na Białoruś, by włączyła się do walki. Łukaszenka próbuje grać z Kremlem, ale Putin grozi mu śmiercią lub odsunięciem.

Jak przekonują rozmówcy DGP w Mińsku, w strukturach NATO i w polskich kręgach rządowych – Rosjanie sugerują Łukaszence, że dalsze pozorowanie współpracy może się skończyć pozbawieniem dyktatora władzy lub życia. Ten szuka otwarcia na Zachód, obiecuje amnestię dla więźniów politycznych, ale ma zerową wiarygodność.

Jeszcze przed inwazją Putin przekształcił państwo dyktatora w federalny okręg wojskowy. Były pułkownik łukaszenkowskiego MSW przekonywał, że Rosja nie pyta Mińska o zgodę na prowadzenie wojny z terenu Białorusi. Dziś, wraz z porażkami na froncie południowym i wschodnim, Kreml żąda jej udziału w inwazji. Pretekst łatwo znaleźć: skoro Moskwa uznała okupowane terytoria Ukrainy za własne, może się odwołać do zasad Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i wezwać Mińsk do wysłania wojsk do "odparcia ukraińskich ataków". Najpierw jednak Łukaszenka musiałby uznać nielegalną aneksję.

– mówi jeden z rozmówców DGP. – – dodaje.

We wtorek Łukaszenka po raz pierwszy oficjalnie przyznał, że bierze udział w tzw. specjalnej operacji wojskowej. W ubiegłym tygodniu pojechał na niezapowiedziane wcześniej spotkanie z Putinem do Soczi, po czym natychmiast ruszył do Abchazji. Samozwańczą republikę, de iure będącą częścią Gruzji, odwiedził jako pierwszy lider uznanego państwa poza Rosją. Wizytę można uznać za uznanie de facto.

Niektórzy białoruscy analitycy kreślą jeszcze czarniejsze scenariusze. Zgodnie z ich logiką Putin, będący pod presją własnych jastrzębi, będzie musiał osiągnąć jakiś sukces, a Białoruś wydaje się łatwym celem. Rosyjski prezydent w artykule z 2021 r. "O historycznej jedności Rosjan i Ukraińców", który stał się uzasadnieniem dla inwazji, zaliczył do trójjedynego narodu także Białorusinów. Zdaniem politologa Andreja Lachowicza, "obrawszy szlak , Putin może zrobić kolejny krok i włączyć Białoruś do Rosji".

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki

Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEuroposłanka Tatjana Ždanoka powiązana z FSB. "Nie zastraszycie mnie" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj