Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjski dowódca: Kreml zostanie zmuszony do zmiany taktyki, to gra o dużą stawkę. Może nawet...

27 marca 2023, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraiński żołnierz w pobliżu Bachmutu
Ukraiński żołnierz w pobliżu Bachmutu/PAP/EPA
"Tempo rosyjskich działań ofensywnych na Ukrainie zmniejszyło się o 80 proc., dlatego Kreml zostanie zmuszony do zmiany swojej taktyki i skoncentrowania się nie na ataku, lecz na obronie przed przewidywanym ukraińskim kontrnatarciem" - ocenił emerytowany wicemarszałek brytyjskich sił powietrznych Sean Bell, cytowany w poniedziałek przez stację Sky News.

Wątpliwości zachodnich sojuszników Kijowa, a także wyczerpujący się potencjał obu walczących armii prowadzą do wniosku, że planowana przez ukraińskie władze wiosenna kontrofensywa będzie "grą o dużą stawkę". Może to być nawet "ostatni rozdział tego konfliktu" - prognozuje Bell.

Jak zauważył brytyjski analityk, rosyjskie wojska pilnie potrzebują pauzy operacyjnej, lecz strona ukraińska także poniosła już duże straty.

Jeśli jednak władze w Kijowie zamierzają wyzwolić terytorium swojego kraju, ofensywa powinna być teraz szybka i zdecydowana, aby wykorzystać oczywiste wyczerpanie przeciwnika. (...) Niemniej, każde takie natarcie, nawet gdyby okazało się udane, zakończy się na pewno przed wyzwoleniem całej Ukrainy - zaznaczył emerytowany wicemarszałek.

Dylemat Zachodu

W opinii wojskowego państwa NATO i UE stoją obecnie przed dylematem dotyczącym dalszego rozwoju konfliktu na Ukrainie. - Zachód ma niewielką chęć na przedłużanie wojny, której - zdaniem większości obserwatorów - Ukraina nie może wygrać, a Rosja nie może przegrać. Zachód nie chce również, by Chiny przypisywały sobie zasługi jako rozjemca - zauważył Bell.

Dlatego, według eksperta, zachodnie państwa i organizacje muszą podjąć decyzję, czy "kontynuować wspieranie przedłużającej się wojny mimo malejących zasobów, co grozi zwiększeniem szans rosyjskiej strategii długoterminowej, czy też wywrzeć presję na Moskwę i Kijów, aby zapewnić powstrzymanie rozlewu krwi i skoncentrować się na odbudowie Ukrainy".

Obie strony prawdopodobnie zakończą rok wyczerpane. Być może ze zmienioną linią frontu, ale w impasie, ponieważ żadna z nich nie będzie miała zasobów - ludzkich ani sprzętowych - aby wykonać decydujący ruch - przewiduje wojskowy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj