Dziennik Gazeta Prawana logo

Centrolewica bierze władzę na Islandii

26 kwietnia 2009, 15:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Centrolewica będzie rządzić Islandią. Kryzys gospodarczy zmienił układ sił na atlantyckiej wyspie. Po raz pierwszy lewicowe partie uzyskały w kraju gejzerów większość bezwzględną. Rząd w Rejkiawiku zastanawia się nad wstąpieniem kraju do Unii Europejskiej i wprowadzeniem euro.

Kryzys gospodarczy, który doprowadził do upadku świetnie prosperującej islandzkiej gospodarki, zmienił polityczny układ sił na wyspie. Według Islandczyków to długotrwałe złe rządy konserwatywnej Partii Niepodległości sprowadziły kryzys do atlantyckiego raju. Po tym jak mała wyspa dobrobytu musiała przyjąć 10 mld dolarów pomocy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

>>>Koniec islandzkiego raju

Dlatego Jak wynika z opublikowanych w niedzielę ostatecznych rezultatów głosowania, Sojusz Socjaldemokratyczny i Zielona Lewica uzyskały większość bezwzględną i wspólnie zdobyły 34 z 63 miejsc w parlamencie. Socjaldemokraci uzyskali 29,8 proc. głosów i 20 miejsc. Lewicowa partia zakończyła wybory wynikiem 21,7 proc., co daje jej 14 mandatów.

To oznacza, że która uformowała rząd po ustąpieniu konserwatystów. Partia Niepodległości oddała władzę po protestach, spowodowanych przez wywołane przez kryzys gospodarczy załamanie gospodarki. Teraz - 23 proc. głosów i 16 miejsc to najgorszy wynik w jej historii. Mniejsze partie - Partia Postępowa i Ruch Obywatelski - dostały odpowiednio 14 i 7,2 proc. głosów (9 i 4 miejsca w parlamencie).

>>>Lesbijka chce wyciągnąć wyspę z kryzysu

Frekwencja wyborcza była imponująca - 85 proc. Teraz 300-tysięczny kraj czekają ważne decyzje: nowy rząd musi zająć stanowisko wobec kwestii wejścia do Unii Europejskiej i ustabilizować finanse kraju. Lewica wierzy, że się jej to uda.

>>>Szef unijnego parlamentu nie chce Islandii w UE

- powiedziała szefowa socjaldemokratów i premier rządu tymczasowego Johanna Sigurdardottir. Podkreśliła wysoką wygraną lewicy. "Ludzie chcą zmiany obyczajów. Dlatego zagłosowali na nas" - oświadczyła pani premier.

Wielu mieszkańców wyspy uważa, że Proeuropejska premier Sigurdadottir chce akcesji do Unii i przyjęcia eurowaluty. Ale jej koalicyjny partner - lewica - pozostaje sceptyczny wobec Brukseli.

>>>Islandia już w 2011 roku może wejść do Unii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj