Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwecja dotąd się wzbraniała. Ale prawicowy rząd nakazuje policji upublicznienie danych

7 września 2023, 08:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szwedzka policja
Szwedzka policja/PAP Archiwalny
Prawicowy rząd Szwecji zlecił policji przedstawienie statystyk o narodowości członków gangów. Sprawujący wcześniej władze socjaldemokraci nie widzieli potrzeby upubliczniania takich danych, obawiając się oskarżeń o rasizm, ale też krytyki masowej imigracji.

W przyjętym przez rząd w Sztokholmie rozporządzeniu wskazano, że dane takie jak obywatelstwo mogą obok innych, np. wieku czy płci, przyczynić się do poznania "pełnego obrazu sytuacji" problemu grup przestępczych.

Podział na Szwedów i obcokrajowców

Uważamy, że ważne jest, aby w statystykach widoczny był podział na obywateli Szwecji oraz obcokrajowców. Ma to znaczenie, na przykład we współpracy międzynarodowej w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej oraz wysiłkach na rzecz wydalenia przestępców do ich rodzimych krajów - podkreślił minister sprawiedliwości Gunnar Stroemmer.

Wcześniej policja szacowała, że w Szwecji ogólnie z gangami powiązanych jest 30 tys. osób, z czego 9 tys. działa w nich bezpośrednio, a 21 tys. je wspiera. Szczegółowy raport z podziałem na obywatelstwo członków gangów ma powstać do lutego 2024 roku.

Wzrost przestępczości a napływ imigrantów

W poprzedniej kadencji parlamentu rządzący wówczas socjaldemokraci unikali wiązania wzrostu przestępczości zorganizowanej z napływem imigrantów. Politycy obawiali się stosowania "zbiorowej odpowiedzialności" wobec mniejszości narodowych i etnicznych, a także propagowania mowy nienawiści oraz rasizmu. Częściej mówiono o kwestiach socjalnych imigrantów niż przestępczości. Według prawicy nie chciano przyznać się do błędu, jakim była zgoda na masową imigrację z Bliskiego Wschodu oraz Afryki.

Tematem przestępczości wśród imigrantów rzadko zajmowała się podległa rządowi Rada ds. Zapobiegania Przestępczości (BRA). W 2019 roku naukowcy z Uniwersytetu w Linkoepingu opublikowali raport, w którym na podstawie rozmów z pracownikami BRA, dowiedziono, że organ ten był upolityczniony. "Stosowano cenzurę poprzez ukrywanie jednych statystyk oraz nadinterpretację innych, pozytywnych danych. Innym razem zdecydowano o niepublikowaniu raportu przed wyborami parlamentarnymi" - stwierdzono w dokumencie. Według gazety "Goeteborgs-Posten" zwykle chodziło o statystyki ukazujące nadreprezentację imigrantów.

Wymowna analiza aktów oskarżenia

Z analizy aktów oskarżenia dokonanej w 2021 roku przez dziennik "Dagens Nyheter" wynika, że większość sprawców strzelanin w Szwecji, 62 proc., pochodzi z Bliskiego Wschodu albo Rogu Afryki (Somalii, Erytrei, Etiopii). Są wśród nich imigranci z Iraku, Syrii, ale również z krajów bałkańskich oraz Turcji.

W Sztokholmie od grudnia ubiegłego roku trwa krwawa wojna gangów, w której głównym rozgrywających jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym jest 37-letni Rava Majid, zwany Lisem Kurdyjskim. Według policji poszukiwany listem gończym mężczyzna uciekł za granicę. Jak donosiły media, przestępca przez pewien czas przebywał w Turcji.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj