Dziennik Gazeta Prawana logo

Incydent podczas procesu w Hadze. Przywódca Pegidy podarł Koran i wyszedł

9 listopada 2023, 16:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koran
Koran/ShutterStock
Do antyslamskiego incydentu doszło na sali sądowej w holenderskiej Hadze. Przywódca antyislamskiej Pegidy Edwin Wagensveld podarł Koran i wyszedł z sali sądowej. Mężczyzna, który jest sądzony za obrazę muzułmanów uznał, że prokuratura nie jest bezstronna. Sam proces zaś nazwał farsą.

Wagensveld od lat demonstruje przeciwko islamowi. W ostatnich miesiącach kilkakrotnie podarł lub spalił Koran. W Holandii niszczenie ksiąg religijnych jest postrzegane jako krytyka wiary i nie podlega karze.

"Wyznawcy islamu wyznają tę samą ideologię, co Hitler"

Szef Pegidy został oskarżony dopiero po tym, gdy 22 stycznia br. wygłosił przemówienie przed siedzibą parlamentu w Hadze, w którym stwierdził m.in., że "wyznawcy islamu wyznają tę samą ideologię, co Hitler, a wszyscy wiedzą, do czego to doprowadziło w Holandii". Prokuratura uznała to za zbiorową zniewagę wobec wierzących, co jest już karalne.

"Faszystowska księga"

W czwartek lider Pegidy stanął przed sądem w Hadze. Jak relacjonował obecny na sali reporter dziennika "Algemeen Dagblad", Wagensveld podczas rozprawy podarł Koran, krzyczał, że to jest "faszystowska księga", a sam proces nazwał "farsą". W pewnym momencie stwierdził: "Pieprzyć islam", a następnie wyszedł z sali rozpraw.

Wyrok ma zostać ogłoszony 23 listopada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Paweł Auguff

Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Financial Times": Na świecie toczy się coraz więcej konfliktów zbrojnych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj