"Z prowadzonego przez hiszpański wymiar sprawiedliwości dochodzenia wynika, że Josep Lluis Alay najbliższy doradca Puigdemonta, który od 2019 roku jest europosłem, naciskał, aby publicznie poparł on politykę Putina" - pisze w poniedziałek “El Debate”.

Reklama

“Jeśli publicznie stawiamy na Kreml, to zróbmy to naprawdę” - napisał w sierpniu 2020 roku na czacie Alay do adwokata Puigdemonta Gonzalo Boye.

Przejęta przez hiszpańskie służby korespondencja na czacie dowodzi, że Boye poparł wstępnie propozycję Alaya, ale zastrzegł, że temat ten powinien zostać omówiony z byłym premierem Katalonii.

Kreml wspierał separatystów?

Zdaniem hiszpańskich śledczych potwierdza to tezę, że Kreml od dłuższego czasu wspierał separatystów w ich dążeniu do secesji Katalonii.

W bliskim otoczeniu Puigdemonta w ostatnich latach działało kilkanaście osób powiązanych z Kremlem, w tym m.in. była agentka FSB Elena Wawiłowa.

Rosja sfinansowała ucieczkę Puigdemonta?

Osobą pośredniczącą w rozmowach Puigdemonta z Rosjanami był Alay, a kontakty te nie zostały przerwane po ucieczce byłego premiera Katalonii do Belgii w 2017 roku, dokąd udał się on po zorganizowaniu nielegalnego referendum niepodległościowego.

Z akt śledztwa “Voloh” badającego związki katalońskich separatystów z Kremlem wynika, że to właśnie Rosja sfinansowała ucieczkę Puigdemonta i jego pobyt w Belgii.

Kierowana przez Puigdemonta partia Razem dla Katalonii (Junts) ma duże znaczenie dla utrzymywania się rządu premiera Pedro Sancheza; właśnie dzięki głosom siedmiu posłów Junts gabinet ten otrzymał w listopadzie 2023 roku wotum zaufania od Kongresu Deputowanych, niższej izby hiszpańskiego parlamentu.