Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto zostanie prezydentem Indonezji? Jedno nazwisko wysuwa się na prowadzenie

14 lutego 2024, 10:17
[aktualizacja 14 lutego 2024, 14:06]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Indonezja organizuje wybory parlamentarne w 2024 r.
Indonezja organizuje największe na świecie wybory parlamentarne w 2024 r./PAP/EPA
Nieoficjalne wyniki wyborów prezydenckich w Indonezji wskazują, że minister obrony Prabowo Subianto, któremu zarzuca się łamanie praw człowieka, zdobył blisko 60 proc. głosów.

Według czterech ośrodków badania opinii publicznej Prabowo Sunbianto zdobył blisko 60 proc. głosów, a jego rywale, Anies Baswedan i Ganjar Pranowo, uzyskali odpowiednio ok. 25 proc. i 17 proc.

Wstępne wyniki

Dane podano po zliczeniu kart w lokalach wybranych do prowadzonego przez cztery ośrodki "szybkiego liczenia głosów", które ma oddać wynik wyborczy dla całego kraju. Oficjalne wyniki zostaną podane za ok. 35 dni. W przeszłości wyniki szybkiego liczenia głosów były wiarygodnym wskaźnikiem ostatecznych rezultatów.

Zyskując ponad 50 proc. głosów, Prabowo, który kandyduje po raz trzeci, miałby zapewnione zwycięstwo w pierwszej turze i przejęcie rządów w trzeciej co do wielkości demokracji na świecie od Joko "Jokowi" Widodo.

72-letni Subianto, któremu zarzuca się łamanie praw człowieka i porwania działaczy demokratycznych pod koniec rządów dyktatora Suharto w latach 90., przedstawiał się jako spadkobierca niezwykle popularnego urzędującego prezydenta "Jokowi". Subianto wybrał syna "Jokowi" jako swojego kandydata wiceprezydenta. Takie zestawienie wywołało obawy, że Indonezji grozi powrót do autorytarnej przeszłości – podaje BBC.

Sztaby wyborcze dwóch pozostałych kandydatów przekazały w środę po południu, że w trakcie głosowania mogło dojść do nieprawidłowości i zaapelowały do obywateli o zaczekania na oficjalne wyniki.

Wiele naruszeń

Rzecznik sztabu Ganjara oświadczył, że otrzymał doniesienia o "strukturalnych, systematycznych i masowych oszustwach" podczas głosowania.

Z kolei zespół Aniesa dopatrzył się "wiele naruszeń" w dniu wyborów, w tym "manipulowana głosami i pozbawienie praw wyborczych" – podaje agencja Reutera.

Jeżeli konieczna będzie druga tura głosowania, odbędzie się ona 26 czerwca.

Zwycięzca najważniejszego tego dnia głosowania przejmie urząd prezydenta po Joko "Jokowi" Widodo, który zgodnie z konstytucją nie może ubiegać się o trzecią kadencję i ustąpi w październiku po 10 latach sprawowania urzędu.

Lokale wyborcze otwarto o godz. 7 rano w każdej z trzech stref czasowych (w nocy z wtorku na środę) na 17 tys. wysp Indonezji, tropikalnego kraju zamieszkanego przez 270 milionów ludzi. Uprawnionych do głosowania było prawie 205 milionów wyborców, ale frekwencja nie jest jeszcze znana. W poprzednich wyborach w 2019 roku wyniosła 81 proc.

Głosowanie przebiegało bez większych zakłóceń z wyjątkiem problemów w 34 lokalach wyborczych, które zostały zalane przez deszcz – donosi państwowa agencja informacyjna Antara.

Największe wybory na świecie

Biorąc pod uwagę liczbę wyborców i wybieranych oraz fakt, że głosowanie prowadzone jest jednego dnia, wybory w Indonezji uznawane są za największe jednodniowe wybory na świecie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj