Dziennik Gazeta Prawana logo

Chorwacja epicentrum choroby. "Ponad 6 tysięcy przypadków"

9 kwietnia 2024, 11:56
[aktualizacja 9 kwietnia 2024, 11:56]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Europie rozprzestrzenia się jedna z najbardziej zaraźliwych chorób. Mowa o krztuścu, którego ogniskiem stała się m.in. Chorwacja
W Europie rozprzestrzenia się jedna z najbardziej zaraźliwych chorób. Mowa o krztuścu, którego ogniskiem stała się m.in. Chorwacja/Shutterstock
W Europie rozprzestrzenia się jedna z najbardziej zaraźliwych chorób. Mowa o krztuścu, którego ogniskiem stała się m.in. Chorwacja. W ciągu ostatnich 15 miesięcy odnotowano tam ponad 6 tysięcy przypadków. 

Krztusiec w Europie

Krztusiec jest ostrą chorobą zakaźną układu oddechowego o charakterze nawracającym. Do zakażenia dochodzi drogą powietrzno-kropelkową, najczęściej w warunkach rodzinnych i w skupiskach dzieci. Typowym objawem choroby u niemowląt i dzieci jest napadowy, kaszel połączony z wydzielaniem lepkiej wydzieliny, natomiast u osób dorosłych jest to kaszel przewlekły.

Do wzrostu liczby zachorowań doszło m.in. w Czechach, Danii, Belgii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. "Obecnie jednak europejskim ogniskiem krztuśca jest Chorwacja, w której w ciągu ostatnich 15 miesięcy odnotowano 6381 przypadków"  podał chorwacki dziennik "Jutarnji list".

Szczepienia na krztusiec 

Jedną z przyczyn rozprzestrzeniania się krztuśca w Europie jest spadek liczby szczepień.

W większości krajów europejskich dzieci otrzymują pierwsze dwie dawki skojarzonej szczepionki przeciwko krztuścowi, błonicy i tężcowi w wieku od dwóch miesięcy do pierwszego roku życia. Zaś kolejną dawkę w wieku dwóch lat, a ostatnią w wieku od trzech do siedmiu lat.

W celu ochrony noworodków przed chorobami szczepionkę przeciwko krztuścowi podaje się również kobietom w ciąży. W Anglii, jak zauważył British Medical Journal, akceptacja szczepionek w tej grupie spadła z ponad 70 proc. we wrześniu 2017 roku do 58 proc. we wrześniu 2023 roku.

"Choroba u dorosłych ma przeważnie nieprzyjemny przebieg, jednak u najmłodszych może powodować szereg poważnych powikłań, a w niektórych przypadkach nawet zakończyć się śmiercią" – przypomniał dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj