"Izrael nie może zaakceptować stanowiska Bidena"
Wojskowy przypomina, że atak Iranu, to zemsta za uderzenie IDF na Damaszek, w którym to nalocie zginął Mohammad Reza Zahedi, dowódca elitarnego oddziału Al Quds irańskiej Gwardii Rewolucyjnej w Syrii i Libanie. Jak wyjaśnia Nagel, Zahedi odpowiadał za wiele ataków na Izrael, atak na Jordanię, w którym zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, miał brać też czynny udział w planowaniu najazdu Hamasu z 2023. Dlatego, jak dodaje generał, Izrael miał pełne prawo do zlikwidowania tego człowieka. I to rozwścieczyło Iran do tego stopnia, że odpalono setki dronów i rakiet w stronę Państwa Żydowskiego.
Były doradca Netanjahu twierdzi więc, że Izrael nie może zaakceptować stanowiska Bidena, by nie kontratakować, a jeśli nawet dojdzie do uderzenia, to IDF powinien zadać Iranowi takie straty, by zrównoważyć minimalne uszkodzenia, spowodowane przez irańskie drony, a nie takie uszkodzenia, jakie mógł zadać pełny atak Iranu.
"Jeśli Iran wyjdzie z tej sytuacji cały, to Teheran może poczuć się na tyle silny, że użyje dronów i rakiet raz jeszcze. Tylko tym razem będą one uzbrojone w głowice chemiczne, albo atomowe" - wyjaśnia generał Nagel.
"Odstraszanie przez kary"
Jego zdaniem to, co proponuje prezydent USA, Joe Biden, czyli "macie zwycięstwo, to się nim cieszcie i nie róbcie niczego więcej", to strategia błędna, oparta na "odstraszeniu przez odmowę ataku". Ona - jak dodaje wojskowy - zawiodła, gdy nie powstrzymany ataku Hamasu. Dlatego teraz Izrael powinien przyjąć strategię "odstraszenia przez kary".
Wojskowy uważa bowiem, że Biden myśli już tylko o tegorocznych wyborach. Nie chce doprowadzić do wzrostu cen ropy i nie chce podpaść lewemu skrzydłu swojej partii. Zdaniem Nagela, jeśli Biden teraz ulega antyizraelskim politykom Partii Demokratycznej, to wkrótce może dalej im ustępować i coraz bardziej zmniejszać wsparcie dla Izraela.
Brak działania władz w Jerozolimie zachęci też - jak twierdzi Nagel - wrogów Izraela do dalszego wspierania bojówek w Gazie, Libanie i na Zachodnim Brzegu. Może też - jak pisze - doprowadzić do sytuacji, w której Hamas czy Hezbollah dostaną z Iranu broń atomową.
Co powinno stać się celem Izraela?
Co powinno stać się celem Izraela? Przede wszystkim fabryki produkujące broń oraz składowiska pocisków balistycznych i dronów. Do tego irańskie porty i infrastrukturę do produkcji ropy naftowej, by odciąć finansowanie reżimu. A na koniec IDF i Mosad powinny wziąć na cel irańskich przywódców, by uświadomić wrogom Jerozolimy, "jak daleko sięga ramię Izraela". Kolejnym celem - zdaniem Nagela - powinien stać się też atomowy program Iranu - przede wszystkim instalacja w Natanz, gdzie da się wzbogacać uran i produkować głowice jądrowe tak, by uniknąć wykrycia - podsumowuje generał Nagel.