Dziennik Gazeta Prawana logo

"Afera rolexowa" i egzekucje bez wyroku. USA zaniepokojone sytuacją w kolejnym kraju

24 kwietnia 2024, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dina Boluarte
Dina Boluarte/PAP/EPA
Peru przeżywa najcięższy kryzys zaufania do władzy od 20 lat. Według sondaży zaufanie obywateli do obecnej prezydentki 33-milionowego kraju Ameryki Łacińskiej, prawicowej Diny Boluarte, zmalało do zaledwie 7 procent.

Jedną z przyczyn takiego spadku zaufania po zaledwie pięciuset dniach urzędowania prawicowej głowy państwa, jest "afera rolexowa".

"Afera rolexowa"

Tak właśnie skandal określiły peruwiańskie media, które od wielu tygodni domagają się ujawnienia źródeł dochodów pani prezydent. Umożliwiły jej m. in. "brylowanie" na oficjalnych przyjęciach bardzo kosztownymi zegarkami, których wartość znacznie przekraczała - jak twierdzą latynoamerykańskie media - całe prezydenckie uposażenie.

Od samego początku urzędowania Boluarte poparcie dla polityczki, która w grudniu 2022 roku zajęła miejsce lewicowego prezydenta, byłego nauczyciela wiejskiego, Pedro Castillo pozbawionego władzy wskutek sprzeniewierzenia się Konstytucji i drastycznego przekroczenia uprawnień, nie przekraczało 20 proc.

Skrajna niepopularność

W zgodnej opinii mediów peruwiańskich, żaden prezydent w historii kraju nie był tak niepopularny jak Dina Boluarte, dziś negatywnie oceniana przez niemal dziewięciu na dziesięciu Peruwiańczyków.

Od czasów prezydencji Alejandro Toledo (2001-2006), jak podkreślają w swych wtorkowych komentarzach argentyńskie stacje radiowe i telewizyjne, obywatele Peru sądzili, że prezydentura pani Boluarte będzie jedynie krótkim okresem przejściowym przed wyborem "właściwego prezydenta", a rolą pani Boluarte będzie jedynie przygotowanie wyborów.

Argentyński dziennik "Comercio" oceniając prezydenturę Boluarte napisał, że "jej rząd wyróżnia się głównie niezwykłą liczbą powołanych przez nią 52 ministrów".

Zaniepokojenie USA

Zaniepokojenie sytuacją w Peru wyraził w poniedziałek Departament Stanu USA wskazując na "wiarygodne oskarżenia” dotyczące łamania praw człowieka i egzekucje wykonywane bez wyroku oraz ograniczanie swobody wypowiedzi i stosowanie przemocy.

Oświadczenie Departamentu Stanu mówi też o 49 osobach zabitych w czasie starć policji z uczestnikami demonstracji antyrządowych.

Z kolei w oświadczeniu wydanym przez Międzyamerykańską Komisję Praw Człowieka (CIDH) i ONZ mowa jest o "użyciu siły ze szczególnym okrucieństwem" w regionach Peru zamieszkanych w większości przez "rdzenną, indiańską ludność".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj