Wojska rosyjskie nadal systematycznie używają dronów na terytorium Ukrainy. Ostatnio jednak zauważono nie tylko drony Shahed, ale również bezzałogowce "nieznanego typu". Ukraińscy eksperci próbują ustalić rodzaj dronów, które atakowały miasta na południu Ukrainy.
Ilia Jewłasz zaznacza, że Rosjanie zaatakowali z okupowanej części obwodu chersońskiego, dlatego czas dotarcia do miasta, gdzie zestrzelono "nieznanego drona", był niewielki. - Dość trudno jest dowiedzieć się, jaki to był dron, gdy jest w powietrzu. Aby to zrobić, można ustalić tylko przybliżone parametry wysokości i prędkości, dzięki którym można ustalić rodzaj drona. Jednak do szczegółowej analizy wymagana jest wiedza specjalistyczna - wyjaśnił rzecznik.
Powiedział też, że "nie ma co szukać sensacji" w tej sprawie. Możliwe, że "nieznanym dronem" był jednak Shahed. - Czasami, ze względu na krótki czas obserwacji, trudno jest od razu ustalić, jaki to był dron - zastrzegł Jewłasz.
Atak dronów 28 kwietnia
Do ataku doszło w nocy 28 kwietnia. Siłom powietrznym udało się zniszczyć cztery drony Shahed i jeden bezzałogowiec "nieznanego typu".
Drony zostały wystrzelone z przylądka Chauda na Krymie, z obwodu biełgorodzkiego oraz z okupowanego terytorium obwodu chersońskiego.
Dmytro Pletenczuk, szef Centrum Komunikacji Strategicznej Południowych Sił Obronnych, poinformował, że "nieznane drony" służą do jako bezzałogowce zwiadowcze, a nie bojowe. .
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.